Reklama

Rekordowa recesja na Wyspach

Zła strategia walki z koronawirusem przyczyniła się do tego, że gospodarka na Wyspach odczuła kryzys mocniej niż wiele innych państw Europy.

Publikacja: 12.08.2020 21:00

Rekordowa recesja na Wyspach

Foto: pexels.com

Gospodarka brytyjska skurczyła się w drugim kwartale aż o 20,4 proc. kw./kw., po tym, jak w pierwszym kwartale PKB spadł o 2,2 proc. Wielka Brytania oficjalnie weszła więc w recesję. Spadek PKB w drugim kwartale był jednak nieznacznie mniejszy, niż mówiła średnia prognoz (-20,9 proc.). To największy spadek brytyjskiego PKB, odkąd w 1955 r. Biuro Narodowych Statystyk (ONS) zaczęło zbierać dane kwartalne na ten temat.

Czytaj także: W Wielkiej Brytanii ubyło 649 tys. etatów, ale bezrobocie nie wzrosło

Koszt błędów

Ze wstępnych wyliczeń wynika, że sektor usług skurczył się w drugim kwartale o 19,9 proc. kw./kw., produkcja przemysłowa spadła o 16,9 proc., a produkcja budowlana o 35 proc. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2020 r. PKB Wielkiej Brytanii spadł o 22,1 proc. To nieco mniejszy spadek niż w Hiszpanii (22,7 proc.), ale znacznie większy niż np. w USA (10,6 proc.).

– Dane o PKB za drugi kwartał potwierdzają, że Wielka Brytania jest „chorym człowiekiem Europy". Porażka, jaką poniósł rząd brytyjski, nie wprowadzając odpowiednio wcześnie kwarantanny koronawirusowej, może zostać zaliczona do grona największych błędów w polityce ekonomicznej czasów nowożytnych. Wszyscy zapłaciliśmy za to dużą cenę – twierdzi Samuel Tombs, ekonomista z firmy badawczej Capital Economics.

Reklama
Reklama

Rząd Borisa Johnsona bronił się przed wprowadzeniem restrykcji związanych z pandemią koronawirusa dłużej niż inne państwa Europy Zachodniej. Ostrzejsze restrykcje wdrożył dopiero pod koniec marca, a luzował je później w wolniejszym tempie niż np. Polska. Nie zapobiegły one katastrofie zdrowotnej. Na Covid-19 zmarło w Wielkiej Brytanii, według oficjalnych danych, 46,6 tys. ludzi, a 313 tys. zachorowało (w tym premier Johnson).

– Nikt nie wie dokładnie, jak przebiegać będzie ożywienie po pandemii koronawirusa, zwłaszcza że grozi nam potencjalna druga fala zachorowań i lokalnych kwarantann. Jest jednak prawdopodobne, że ożywienie będzie powolnym pełzaniem ku poziomom PKB sprzed kryzysu i że dalsza stymulacja rządowa będzie potrzebna, by podtrzymać wzrost – uważa Tom Stevenson, dyrektor inwestycyjny w Fidelity.

Czas niepewności

W środę opublikowano też dane o brytyjskim PKB za czerwiec. Wzrósł on o 8,7 proc. m./m., po zwyżce o 2 proc. w maju. „Pomimo tego, poziom aktywności gospodarczej w pełni nie podniósł się po rekordowych spadkach z marca oraz kwietnia i był o 17,2 proc. mniejszy niż w lutym 2020 r., czyli przed pełnym uderzeniem pandemii Covid-19" – czytamy w komunikacie ONS.

Dane za czerwiec sugerują, że trzeci kwartał powinien przynieść silne ożywienie gospodarcze. Bank Anglii spodziewa się, że PKB wzrośnie w trzecim kwartale o 18 proc. kw./kw.

– Oczekujemy, że odbicie popytu konsumenckiego doprowadzi do silnego ożywienia w trzecim kwartale. Ten wzrost jednak zacznie stopniowo słabnąć, wraz z pogarszaniem się sytuacji na rynku pracy – prognozuje Dean Turner, ekonomista z UBS Wealth Management.

Stopa bezrobocia w Wielkiej Brytanii wynosiła w drugim kwartale zaledwie 3,9 proc., czyli tyle samo, co w pierwszym. Utrzymała się tak nisko głównie dzięki rządowemu programowi wypłat świadczenia „postojowego". Program ten zaczyna już być jednak stopniowo ograniczany, a w październiku zostanie zakończony. To, wraz z niepewnością co do umowy gospodarczej pomiędzy UE a Wielką Brytanią, może wówczas szkodzić ożywieniu.

Reklama
Reklama

– Bezrobocie jest prawdopodobnie największym zagrożeniem dla ożywienia – wskazuje James Smith, ekonomista z ING.

Wirusowy kataklizm przyćmił sprawy związane z brexitem, ale to nie oznacza, że straciły one znaczenie. Pod wielkim znakiem zapytania stanęła umowa handlowa pomiędzy Wielką Brytanią a Unią Europejską. Negocjacje trwają, pomimo pandemii, choć prasa wielokrotnie już donosiła, że znalazły się one w martwym punkcie. Czasu na porozumienie jest mało, a termin na złożenie przez rząd brytyjski wniosku o przedłużenie okresu przejściowego (upływającego 31 grudnia 2020 r.) upłynął już 30 czerwca.

Porozumienie handlowe pomiędzy UE a Wielką Brytanią powinno zostać przyjęte przed październikowym szczytem Rady Europejskiej, tak, by państwa UE i parlament brytyjski miały czas na jego ratyfikację przed końcem roku. Jeśli to się uda, to w 2021 r. będą toczyły się negocjacje dotyczące innych aspektów relacji wzajemnych.

Dane gospodarcze
Inflacja w strefie euro w dół. Jak Polska wypada na tle reszty Unii Europejskiej?
Dane gospodarcze
Gospodarka niemiecka lekko nad kreską. Wyzwań nie brakuje
Dane gospodarcze
PMI dla polskiego przemysłu spadł pierwszy raz od czerwca
Dane gospodarcze
Inflacja w grudniu jeszcze w dół. Są nowe dane GUS
Dane gospodarcze
Stabilna stopa bezrobocia rejestrowanego w Polsce. Niżej od szacunku z rządu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama