Nastroje polskich konsumentów najlepsze od niemal dwóch lat

W sierpniu już dziesiąty raz z rzędu poprawiły się nastroje w gospodarstwach domowych. Tak konsekwentnego przypływu optymizmu – a raczej odpływu pesymizmu – GUS nie odnotował nigdy wcześniej.

Publikacja: 24.08.2023 12:51

Nastroje polskich konsumentów najlepsze od niemal dwóch lat

Foto: Bloomberg

Jak podał w czwartek GUS, tzw. bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej (BWUK), który odzwierciedla oceny i oczekiwania gospodarstw domowych dotyczące ich sytuacji finansowej oraz stanu gospodarki, a także ich skłonność do dokonywania ważnych zakupów, wzrósł w sierpniu do -22,3 pkt z -24,9 pkt w lipcu. Wyżej był poprzednio w październiku 2021 r., gdy ustępowały obawy konsumentów związane z pandemią, a nie pojawiły się jeszcze nowe, związane z inflacją i wojną tuż za polską granicą. Rok później wynosił -45,5 pkt., najmniej w ponad 22-letniej historii badań nastrojów konsumentów.

Czytaj więcej

Polacy chcą luksusów, ale taniej

Nastroje konsumentów wciąż słabe

Patrząc w szerszej perspektywie, nastroje konsumentów są jednak wciąż słabe. Każdy odczyt BWUK poniżej zera oznacza, że więcej gospodarstw domowych raportuje pogorszenie swojej sytuacji finansowej i jej perspektyw, niż poprawę. Tymczasem w kilku latach poprzedzających pandemię Covid-19 wskaźnik ten był powyżej zera.

W sierpniu do zwyżki BWUK w największym stopniu przyczynił się wzrost skłonności gospodarstw domowych do dokonywania ważnych zakupów. Ta składowa wskaźnika nastrojów podskoczyła z -27,7 pkt do -21,8 pkt i wróciła tym samym powyżej poziomu z lutego 2022 r., czyli miesiąca ataku Rosji na Ukrainę, którego konsekwencją było też przyspieszenie wysokiej już wcześniej inflacji.

Teraz do poprawy nastrojów konsumentów przyczynia się właśnie malejąca inflacja, która przestała już erodować siłę nabywczą wynagrodzeń. Wprawdzie w lipcu wzrost przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw (10,4 proc.) ponownie był poniżej wzrostu poziomu cen konsumpcyjnych (10,8 proc.), ale to było zjawisko przejściowe. Dynamikę płac jednorazowo obniżyła wysoka baza odniesienia sprzed roku, tymczasem inflacja będzie nadal malała. Pod koniec roku, jeśli wierzyć obecnym prognozom ekonomistów, realne wynagrodzenia będą rosły już w tempie około 3 proc. rok do roku.

W sierpniu 10 raz z rzędu wzrósł także wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej (WWUK), który mierzy oczekiwania gospodarstw domowych dotyczące stanu ich finansów, gospodarki ogółem oraz koniunktury na rynku pracy w perspektywie 12 miesięcy. Znalazł się na najwyższym od września 2021 r. poziomie -10,5 pkt po -10,9 pkt w lipcu. Choć tym razem zwyżka WWUK była znacznie mniejsza niż BWUK, inaczej niż w poprzednich miesiącach, wskaźnik wyprzedzający jest wciąż wyraźnie powyżej bieżącego. To zjawisko nietypowe, widoczne od około dwóch lat, które może świadczyć o tym, że gospodarstwa domowe bieżące trudności finansowe uważają za przejściowe. Zwykle bowiem to oceny bieżącej sytuacji finansowej gospodarstw domowych były lepsze od ich oczekiwań.

Rynek pracy odporny na spowolnienie

Do optymistycznego spojrzenia w przyszłość gospodarstwa domowe skłaniać może to, że spowolnienie w polskiej gospodarce, spowodowane wysoką inflacją, która stłumiła konsumpcję, ale też zacieśnieniem polityki pieniężnej, nie wywiera silnie negatywnego wpływu na rynek pracy. W ostatnich miesiącach tę hipotezę wspierał szybki wzrost składowej WWUK, która wyraża poczucie pewności zatrudnienia. W lipcu znalazła się ona na najwyższym od marca 2020 r. poziomie -5,7 pkt. W sierpniu nieco opadła, do -8,4 pkt, ale i tak utrzymała się na wysokim poziomie.

Obecnie około 22,8 proc. gospodarstw domowych spodziewa się w horyzoncie 12 miesięcy wzrostu poziomu bezrobocia. W lipcu ten odsetek wynosił 22,2 proc., a jeszcze pod koniec ub.r. przekraczał 50 proc.

Co ciekawe, w sierpniu oczekiwania inflacyjne konsumentów spadły tylko nieznacznie w stosunku do lipca, gdy z kolei nieoczekiwanie wzrosły po gwałtownych zniżkach w poprzednich miesiącach. Wyrażająca te oczekiwania wskaźnik (nie jest składową ani BWUK, ani WWUK) wyniosła 11,1 pkt po 11,7 pkt w lipcu i 10,7 pkt w czerwcu. Obecnie niemal 41 proc. gospodarstw domowych spodziewa się, że w najbliższych 12 miesiącach ceny konsumpcyjne będą rosły równie szybko lub szybciej niż w ostatnich 12 miesiącach.

Poprawiające się nastroje konsumentów sugerują, że popyt konsumpcyjny w gospodarce wkrótce się odbije. Powinny w tym pomóc zaplanowane przez rząd transfery: 14. emerytura oraz waloryzacja świadczenia wychowawczego z 500 zł na dziecko do 800 zł. W lipcu sprzedaż detaliczna towarów w ujęciu miesiąc do miesiąca (po oczyszczeniu z wpływu czynników sezonowych) wzrosła o 1,3 proc. po zwyżce o 0,6 proc. w czerwcu. To oznacza, że poziom wydatków na towary (w sklepach zatrudniających co najmniej 10 osób) był już tylko o 1 proc. niższy niż w grudniu ub.r. Tymczasem popyt na usługi konsumpcyjne prawdopodobnie (brak tu miesięcznych danych) konsekwentnie rośnie.

Jak podał w czwartek GUS, tzw. bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej (BWUK), który odzwierciedla oceny i oczekiwania gospodarstw domowych dotyczące ich sytuacji finansowej oraz stanu gospodarki, a także ich skłonność do dokonywania ważnych zakupów, wzrósł w sierpniu do -22,3 pkt z -24,9 pkt w lipcu. Wyżej był poprzednio w październiku 2021 r., gdy ustępowały obawy konsumentów związane z pandemią, a nie pojawiły się jeszcze nowe, związane z inflacją i wojną tuż za polską granicą. Rok później wynosił -45,5 pkt., najmniej w ponad 22-letniej historii badań nastrojów konsumentów.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Dane gospodarcze
PKB Japonii skurczył się w pierwszym kwartale
Dane gospodarcze
Prognozy gospodarcze dla UE: wraca koniunktura, ale ryzyko pozostaje
Dane gospodarcze
Amerykańska inflacja już niestraszna inwestorom
Dane gospodarcze
Inflacja w USA nie sprawiła przykrej niespodzianki inwestorom
Dane gospodarcze
Prognozy gospodarcze dla UE: wraca koniunktura, ale ryzyko pozostaje