Andriej Kliszas, przewodniczący komitetu Rady Federacji ds. ustawodawstwa konstytucyjnego, powiedział, że rządowy program zastępowania importu produkcją własną „całkowicie się nie powiódł”.

W ten sposób skomentował słowa innego dygnitarza – Kiriłła Kabanowa, przewodniczącego Narodowego Komitetu Antykorupcyjnego – że zamiast zastąpienia importu produkcją rosyjską niektórzy liderzy próbują „przesadzić nasz przemysł, a wraz z nim gospodarkę, na nową, tym razem chińską igłę”.

„Program zastępowania importu całkowicie się nie powiódł. Poza brawurowymi raportami wydziałów sektorowych, nie ma nic. Nasi obywatele widzą to zarówno w towarach konsumpcyjnych w sklepach, jak i w wielu innych obszarach” – napisał Kliszas na profilu w jednym z portali społecznościowych.

Czytaj więcej

Utajniona gospodarka Rosji. Kreml nie chce publikować danych

Po napaści Putina na Ukrainę wiele zagranicznych firm, działając pod presją opinii publicznej na rynkach zachodnich, opuściło rynek rosyjski. Taką decyzję podjął na przykład Renault, który za symbolicznego rubla sprzedał aktywa w Rosji. Teraz zakład planuje produkcję samochodów pod marką Moskwicz. Według doniesień medialnych docelowo będzie to najprawdopodobniej montownia aut chińskich.

Państwowa korporacja energetyki jądrowej Rosatom (zarządza wszystkimi dziesięcioma rosyjskimi elektrowniami atomowymi) chwali się, że do końca 2024 r. cały Rosatom, czyli konglomerat około 300 przedsiębiorstw w Rosji, przejdzie na rosyjskie oprogramowanie.

Jakie to oprogramowanie? Nazywa się Astra Linux. Co to takiego? Rosyjski komputerowy system operacyjny oparty na Linuksie. Początkowo był tworzony i rozwijany na potrzeby armii rosyjskiej, innych sił zbrojnych oraz agencji wywiadowczych. Teraz jest wdrażany w Rosji w celu zastąpienia Microsoft Windows.

Na jakim oprogramowaniu będzie pracował Rosatom i inne sektory gospodarki do końca 2024 r. – nie wiadomo. Rosja nie ma już dostępu do zachodniego oprogramowania. A Chińczycy i Koreańczycy też nie palą się do udostępniania swojego software’u, z obawy przed sankcjami.

To niejedyny ból głowy rosyjskiego biznesu. Na rynku pracy IT rośnie zapotrzebowanie na personel – informuje kilku top menedżerów dużych firm informatycznych. Według Kaspersky Lab, Hi-Tech Group of Companies i Astra Group of Companies w każdej z tych korporacji brakuje od 50 do 100 informatyków.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Zgłoś swój projekt w konkursie dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

W Rosji brakuje też papieru. Od 19 maja gazeta gospodarcza „Wiedomosti” ukazuje się na klasycznym białym papierze ze względu na wstrzymanie dostaw papieru od producentów unijnych. Wcześniej ten ekonomiczny dziennik był publikowany na papierze łososiowym, imitującym m.in. styl „Financial Timesa”. Literatura dziecięca, komiksy, książki ilustrowane to tylko niektóre z segmentów, które ucierpią z powodu przerwania importu papieru powlekanego do Rosji. Wydawcy zamawiali druk na takim papierze u producentów szwedzkich i fińskich, ponieważ w Rosji trudno było znaleźć papier podobnej jakości. Teraz rosyjscy drukarze żądają zaliczek w wysokości do 70 proc. kontraktu, a ceny książek poszły w górę o jedną czwartą.