To nie Mazowsze, Wielkopolska czy Śląsk, ale województwo warmińsko-mazurskie, krajowy rekordzista bezrobocia, może się pochwalić największym jego spadkiem. Od połowy 2014 r., kiedy zaczęło się ożywienie na polskim rynku, odsetek osób bez pracy zmniejszył się w tym regionie o niemal 5 pkt proc., do 14,3 proc.
Owszem, poprawę koniunktury najszybciej odczuli pracownicy w dużych uprzemysłowionych regionach. Ale to lubuskie, zachodniopomorskie i kujawsko-pomorskie, gdzie od lat bezrobocie jest głównym problemem, są wśród województw, które zanotowały najwyższy jego spadek.
Zdzisław Szczepkowski, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Olsztynie, tłumaczy, że dzięki lepszej koniunkturze działające w Warmińsko-Mazurskiem firmy, m.in z branży meblarskiej, zaczęły na większą skalę inwestować i zatrudniać pracowników. Nie ma zwolnień grupowych i likwidacji firm, no i sporo osób wyjechało za granicę. Regionowi pomaga niedawno otwarte lotnisko w Szymanach k. Szczytna.
Właśnie powiat szczycieński jest krajowym rekordzistą spadku bezrobocia. W ostatnich dwóch latach zmalało tam aż o 10 pkt proc., do 14,4 proc.
– Polska gospodarka jest w fazie wzrostu powiązanego ze wzrostem zatrudnienia, na którym korzystają wszystkie regiony – mówi Jacek Męcina, ekspert Konfederacji Lewiatan i były wiceminister pracy. Zwraca uwagę na efekty wprowadzonej wiosną 2015 r. reformy urzędów pracy, która położyła nacisk na aktywne pozyskiwanie ofert pracy, od czego zależą płace urzędników. Do tego doszły dodatkowe pieniądze m.in. w ramach unijnego programu Gwarancje dla Młodych.