Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC), rządowa agencja Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, informuje, że niewystarczająca ilość snu to poważny problem zdrowotny. Jedna trzecia Amerykanów regularnie niedosypia i ma to swoje konsekwencje dla zdrowia. Nie jest to jednak tylko przypadłość Amerykanów, bo problem ma wymiar globalny.
Brak snu związany jest ze stylem życia i pracy w nowoczesnych społeczeństwach. Na problemy ze snem wpływają takie czynniki, jak stres, presja na aktywność 24 godziny na dobę, intensywne korzystanie z urządzeń elektronicznych oraz stare i znane sposoby relaksu takie jak picie alkoholu i palenie.
Tymczasem niedosypianie może mieć poważne konsekwencje zdrowotne oraz znacząco wpływać na efektywność pracy i nauki.
Rand Europe (europejski oddział znanego think tanku Rand, powołanego pierwotnie dla potrzeb amerykańskiej armii) zbadał wpływ braku snu na gospodarki kilku silnych gospodarek. Pod lupę wzięto zarówno czynniki związane z samym snem, jak i wszelkie wyniki badań ukazujące wpływ braku snu na ludzi. Następnie analitycy think tanku przeanalizowali jak problemy ze snem mogą wpływać na gospodarki badanych państw (Kanada, USA, Wielka Brytania, Niemcy i Japonia) i dokonali oszacowania jakie są straty związane z tym problemem.
W stosunku do PKB najwięcej traci Japonia, bo jej straty szacowane są na 2,92 proc. PKB, co przekłada się na 118 miliardów dolarów. Kwotowo najwięcej traci USA – koszty związane z brakiem snu, czyli niższa wydajność, choroby itp., to 411 miliardów dolarów (2,28 proc. PKB). Kwota ta pokryła by ponad dwie trzecie kosztów Obamacare.