Opublikowane dane są gorsze od prognoz. Analitycy oczekiwali, że PKB Niemiec wzrósł kwartał do kwartału o 0,5 procent, a w skali roku o 3,2 procent.
Według zrewidowanych danych w pierwszym kwartale wzrost PKB Niemiec wyniósł kwartał do kwartału 1,3 procent, a rok do roku 5,0 procent.
Niemcy będące siłą napędową strefy euro w obliczu kryzysu zadłużenia tną wydatki przyczyniając się do spowolnienia w całym regionie.
- Wzrost strefy euro będzie bardzo powolny do końca roku - powiedział Aline Schuiling, starszy ekonomista w ABN Amro Bank NV w Amsterdamie.
Dane mogą niepokoić inwestorów. Niemcy bowiem to kraj, który jest ogromnie ważny w walce z kryzysem ekonomicznym w krajach strefy euro. To największy płatnik składki w UE oraz najpotężniejsza gospodarka eurolandu.
Wcześniej także gospodarka Francji odnotowała słaby wynik. Wzrost w drugim kwartale był bowiem zerowy. We wtorek spotykają się kanclerz Angela Merkel z prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym. Tematem rozmów jest kryzys finansowy w Unii Europejskiej. Jednym z pomysłów jest stworzenie euroobligacji, które miałyby stać się nową formą finansowania upadających krajów. Ten instrument miałby by być nowym sposobem na walkę z zadłużeniem w strefie euro. W zeszłym tygodniu Europejski Bank Centralny spełnił swoją zapowiedź kupowania obligacji Hiszpanii i Włoch. Nabył ich aż za 22 mld euro.