Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do prokuratury o wszczęcie postępowania przygotowawczego w sprawie przekroczenia uprawnień służbowych przez funkcjonariusza Straży Granicznej w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców. Organy ścigania otrzymujące od Rzecznika takie żądanie obowiązane są niezwłocznie wszcząć postępowanie przygotowawcze.
Z materiałów sprawy otrzymanych od Komendanta Oddziału SG wynika, że w stołówce ośrodka doszło do rozmowy funkcjonariusza SG z obywatelem Gwinei. Nagrania monitoringu nie zawierają dźwięku. Na ich podstawie można jednak zasadnie przyjąć, że funkcjonariusz nakazywał cudzoziemcowi opuścić kolejkę, kilkukrotnie wskazując kierunek przeciwny do tego, w którym stoi kolejka.
Czytaj więcej
- Jesteśmy w zdecydowanie złej kondycji, jeśli chodzi o przestrzeganie praw człowieka. Widzimy opresyjność, widzimy, że dochodzi do nieludzkiego tr...
Widać, jak funkcjonariusz popycha cudzoziemca, po czym próbuje złapać go za ramię, ale ten wyrywa się, nie atakując go. Funkcjonariusz niemal natychmiast sięga po paralizator i ponownie odpycha cudzoziemca, trzymając wyciągniętą rękę w jego stronę, którą próbuje odtrącić cudzoziemiec. Funkcjonariusz w dalszym ciągu odpycha cudzoziemca, który zostaje przyparty do ściany. W 7 minucie 25 sekundzie nagrania funkcjonariusz używa paralizatora.
W ocenie RPO użycie środków przymusu bezpośredniego było niezasadne, bo cudzoziemiec nie był agresywny. Po każdorazowym odepchnięciu stał w miejscu, nie wykonywał gwałtownych gestów, a w ręce trzymał plastikowy talerz. Rozmowie przyglądał się zaś tylko jeden inny cudzoziemiec.
Rzecznik przypomina, że zgodnie z art. 11 ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, środków tych można użyć w przypadku konieczności co najmniej jednego z następujących działań:
1) wyegzekwowania wymaganego prawem zachowania zgodnie z wydanym przez uprawnionego poleceniem;
2) odparcia bezpośredniego, bezprawnego zamachu na życie, zdrowie lub wolność uprawnionego lub innej osoby;
3) przeciwdziałania czynnościom zmierzającym bezpośrednio do zamachu na życie, zdrowie lub wolność uprawnionego lub innej osoby;
4) przeciwdziałania naruszeniu porządku lub bezpieczeństwa publicznego;
5) przeciwdziałania bezpośredniemu zamachowi na ochraniane przez uprawnionego obszary, obiekty lub urządzenia;
6) ochrony porządku lub bezpieczeństwa na obszarach lub w obiektach chronionych przez uprawnionego;
7) przeciwdziałania zamachowi na nienaruszalność granicy państwowej w rozumieniu art. 1 ustawy z dnia 12 października 1990 r. o ochronie granicy państwowej;
8) przeciwdziałania niszczeniu mienia;
9) zapewnienia bezpieczeństwa konwoju lub doprowadzenia;
10) ujęcia osoby, udaremnienia jej ucieczki lub pościgu za tą osobą;
11) zatrzymania osoby, udaremnienia jej ucieczki lub pościgu za tą osobą;
12) pokonania biernego oporu;
13) pokonania czynnego oporu;
14) przeciwdziałania czynnościom zmierzającym do autoagresji.
- Analiza monitoringu jednoznacznie wskazuje, że nie wystąpiła żadna z okoliczności, w których dozwolone jest użycie paralizatora - uważa Rzecznik. - Funkcjonariusz miał czuć realne zagrożenie, bo cudzoziemiec krzyknął do niego „Kill you", a inni cudzoziemcy zaczęli gromadzić się wokół niego. Niezależnie od prawdziwości tych twierdzeń, należy pamiętać, że funkcjonariusz miał znaczącą przewagę nad cudzoziemcem - dodaje RPO.
Czytaj więcej
Nasz kraj prawdopodobnie wypłaci zadośćuczynienie Afgańczykom – mówi ich pełnomocniczka Małgorzata Jaźwińska.
Zgodnie z ustawą o środkach przymusu bezpośredniego, używa się ich w sposób niezbędny do osiągnięcia celów tego użycia, proporcjonalnie do stopnia zagrożenia, wybierając środek o możliwie jak najmniejszej dolegliwości. Użycie paralizatora w tej sytuacji nie było środkiem o możliwie najmniejszej dolegliwości. Nie był to również środek mogący wyrządzić najmniejszą szkodę. Co więcej, wydaje się, że okoliczności zdarzenia nie uzasadniały użycia środka przymusu bezpośredniego w ogóle, a tym bardziej dwóch różnych środków.
Rzecznik informuje, że w grudniu 2022 r. w stołówce w tym samym Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców ponownie doszło do użycia paralizatora przez tego samego strażnika. W tym przypadku zawiadomienie o możliwości popełnienia przez funkcjonariusza przestępstwa skierował do prokuratury Komendant Oddziału SG. Toczy się już śledztwo o przekroczenie uprawnień.