Borykające się z niedoborami dochodów budżetowych władze Rumunii zdecydowały się na zmiany podatkowe, które oznaczać będą podwyżki obciążeń. Przekonują, że nowe podatki podreperują stan finansów publicznych i będą niwelować nierówności społeczne, dotkną bowiem przede wszystkim osoby lepiej sytuowane i sektor prywatny.
Czytaj więcej
Jeśli kogoś stać na drogie auto, to musi głębiej sięgnąć do kieszeni. Ministerstwo Gospodarki Ukrainy opublikowało listę modeli samochodów luksusow...
Granice luksusu wyznaczy nowy podatek
Nowym rozwiązaniem jest podatek od luksusu. Zapłacą go posiadacze drogich nieruchomości i samochodów. Podatek obejmie domy i mieszkania o wartości ponad 2,5 mln lei oraz auta o wartości ponad 375 tys. lei. Jedna leja to około 0,87 zł, wskazane wartości w przeliczeniu na złote to zatem 2,175 mln w przypadku nieruchomości oraz nieco ponad 326 tys. w przypadku samochodów.
Stawka podatku to 0,3 proc. Podatek będzie naliczany od nadwyżki wartości domów i mieszkań oraz aut ponad te limity. Jeśli więc przykładowo dom ma wartość 3 mln lei to jego właściciel zapłaci 0,3 proc. podatku od 500 tys. lei, czyli 1500. W przypadku samochodu kupionego za 400 tys. lei podatek w wysokości 0,3 proc. od nadwyżki ponad 375 tys. lei, wyniesie 75 lei.
Posiadacze luksusowych aut i nieruchomości muszą przekazać Krajowej Administracji Skarbowej deklaracje w tej sprawie do 30 kwietnia. Podatek należy zapłacić przed końcem roku. Deklaracje można składać także w formie elektronicznej.
Czytaj więcej
Kreml nie opodatkuje luksusowych rezydencji, jachtów, prywatnych odrzutowców czy wyjątkowych aut swoich najwierniejszych oligarchów, menadżerów i u...
Rumuńskie media donoszą, że wprowadzenie podatku od luksusu wywołało różnorodne reakcje ekonomistów i ogółu społeczeństwa. Krytycy twierdzą, że nieproporcjonalnie uderza on w osoby o średnich i wysokich dochodach. Pojawiły się też głosy, że podatek może zniechęcić do inwestycji i konsumpcji w segmencie luksusowym, potencjalnie kładąc się cieniem na całej gospodarkę.
Zwolennicy podatku od luksusu twierdzą z kolei, że jest to niezbędny krok w kierunku wygenerowania dodatkowych dochodów dla budżetu państwa. Przekonują, że opodatkowanie drogich nieruchomości i samochodów przyczyni się do bardziej sprawiedliwego podziału obciążeń podatkowych i będzie odgrywać znaczącą rolę w niwelowaniu nierówności ekonomicznych.
Skuteczność działania nowego podatku ma być w przyszłości poddawana analizie i ocenie.
Podwyżki podatków dla najbogatszych
Ale podatek od luksusu to nie wszystko. Władze Rumunii postanowiły też wprowadzić kilka innych podwyżek obciążeń. Balkan Insight donosi, że zgodnie z nowymi rozwiązaniami podatkowymi mikroprzedsiębiorstwa będą płacić podatek w wysokości 1 proc. od obrotu do 60 tys. euro rocznie i 3 proc. w przypadku obrotów przekraczających tę kwotę. Firmy, które w poprzednim roku osiągnęły obrót powyżej 50 mln euro, zapłacą minimalny podatek obrotowy w wysokości 1 proc. Dodatkowy podatek obrotowy w wysokości 0,5 proc. zapłacą spółki naftowe i gazowe, które osiągnęły obroty powyżej 50 mln euro. Banki obok podatku dochodowego zapłacą w latach 2024 i 2025 dodatkowo 2 proc. podatku od przychodów m.in. z odsetek, dywidend, prowizji, różnych aktywów finansowych. W 2026 r. stawka tego podatku wyniesie 1 proc. Spółki naftowe i gazowe o obrotach powyżej 50 mln euro zapłacą dodatkowy podatek w wysokości 0,5 proc. od obrotu.
Czytaj więcej
Rośnie popyt na nieruchomości z najwyższej półki. Do niektórych miast trend dotrze w II półroczu.
Do 19 proc. wzrosły też stawki VAT na niektóre towary i usługi objęte dotąd obniżonymi stawkami tego podatku, m.in. na piwo bezalkoholowe, żywność z dodatkiem cukru w ilości co najmniej 10 gramów na 100 gramów produktu, z wyjątkiem ciastek, a także za korzystanie z obiektów sportowych. Stawka VAT na panele fotowoltaiczne, pompy ciepła i inne wysokowydajne systemy grzewcze, a także za bilety wstępu na targi, wesołe miasteczka, wystawy, kina, wydarzenia kulturalne i sportowe wzrosła natomiast z 5 do 9 proc. Rząd zniósł ponadto zwolnienie podatkowe dla branży IT oraz zwolnienia ze składek zdrowotnych dla branży budowlanej, rolniczej i spożywczej.
Rząd rumuński przekonywał pod koniec zeszłego roku, że na podwyżki podatków i związane z nimi zmniejszenie deficytu, naciskała Komisja Europejska. Miał to być warunek przyznania Rumunii unijnych funduszy w wysokości 29 mld euro na naprawę gospodarki po pandemii. Zdaniem krytyków działań rządu, wolał on głębiej sięgnąć do kieszeni przedstawicieli klasy średniej i wyższej, a także mocniej opodatkować banki i sektor prywatny, niż ciąć wydatki, zrezygnować z podwyżek dla blisko 1,3 mln pracowników państwowych i narazić się większości wyborców.
Czytaj więcej
Bogaci Chińczycy, bojąc się recesji i własnego rządu, dlatego też wywożą swoje pieniądze z kraju. Mimo, iż jest to prawie niemożliwe prawnie, korzy...
– Są reformy, których władze nie wprowadzają ze względów wyborczych – mówił Radiu Wolna Europa Adrian Codirlasu, wiceprezes Stowarzyszenia Analityków Finansowych i Bankowych w Rumunii, cytowany przez Balkan Insight. – Łatwiej jest powiedzieć: Komisja Europejska o to prosi, zrobimy to, ponieważ KE nas do tego zobowiązuje.
W Rumunii w 2024 r. odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego, samorządowe, parlamentarne i prezydenckie.
Polska danina „od luksusu”
Polska też ma coś na kształt podatku od luksusu. Dotyczy osób najbogatszych i jest nazywany danina solidarnościową. To stosunkowo nowe rozwiązanie, wprowadzone w 2019 r. Obejmuje dochody przekraczające 1 mln zł. Stawka daniny solidarnościowej to 4 proc. Co ważne jest ona naliczana niezależnie od podatku dochodowego ze stawkami 12 i 32 proc.