Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie czynniki wpływają na wzrost wydatków publicznych w Polsce według rządu?
  • W jaki sposób zwiększone nakłady na obronność wpływają na polski budżet i deficyt?
  • Jakie zobowiązania sprawozdawcze wobec Unii Europejskiej realizuje Polska w kontekście procedury nadmiernego deficytu?
  • Jakie zmiany wskaźników deficytu i długu publicznego są prognozowane na najbliższe lata?
  • Jakie są główne założenia makroekonomiczne i budżetowe dla Polski na nadchodzący okres oraz powiązane z nimi ryzyka?

Na wtorkowym posiedzeniu Rada Ministrów przyjęła „Sprawozdanie z wdrażania średniookresowego planu budżetowo-strukturalnego na lata 2025–2028”. To raport, który kraje UE z nadmiernym deficytem mają obowiązek przedstawić Komisji Europejskiej do końca kwietnia danego roku, aby mogła ona ocenić postępy w naprawie finansów publicznych.

Wydatki publiczne w Polsce powyżej zaleceń UE

Ocena ta dotyczyć będzie wyłącznie przestrzegania rekomendacji i wcześniej wydanych zaleceń przez Komisję Europejską i Radę UE co do ścieżki tempa wzrostu wydatków (po zmianie tzw. reguł fiskalnych dla krajów UE nie jest już oceniana sama ścieżka redukcji deficytu). Jak Polska poradziła sobie z tym wyzwaniem?

Okazuje się, że nie najlepiej. „Przewiduje się, że w latach 2024–2026, z uwagi na zwiększone wydatki obronne, tempo wzrostu wydatków netto sektora instytucji rządowych i samorządowych w ujęciu rocznym (za wyjątkiem 2026 r.), jak i skumulowanym, będzie wyższe od tempa zaleconego przez Radę” – przyznaje Ministerstwo Finansów w raporcie.

I tak, rekomendowany na 2024 r. wzrost wydatków publicznych wynosił 2,5 proc., a faktyczny sięgnął 3,5 proc. Zalecenia Rady na 2025 r. to wzrost o 6,3 proc., podczas gdy rzeczywisty wyniósł 8,4 proc.

Efekt jest taki, że wydatki publiczne w 2025 r. wyniosły w Polsce 50,9 proc. PKB i okazały się rekordowo wysokie – jak podały kilka dni temu GUS i Eurostat. Deficyt wzrósł do 7,3 proc. PKB z 6,4 proc. rok wcześniej, a dług państwa (liczony według metodologii UE) – do 59,7 proc. z 54,8 proc. PKB.

Czytaj więcej

Rekordowe wydatki państwa. Polska przebiła Niemcy i Szwecję

Obronność kluczowym powodem wzrostu wydatków

Jednocześnie resort finansów zaznacza, że mimo wszystko w latach 2025–2026, uwzględniając elastyczność przyznaną w ramach krajowej klauzuli wyjścia, zapewniona będzie spójność tempa wzrostu wydatków w Polsce z zaleceniami Rady UE w ramach procedury nadmiernego deficytu. Klauzula ta dotyczy części wydatków na obronność.

MF wylicza, że, w 2025 r. nastąpił wzrost militarnych wydatków inwestycyjnych w relacji do PKB o 0,4 pkt proc. Natomiast wydatki na obronność (według unijnej definicji COFOG), wzrosną do 3,4 proc. PKB w latach 2025–2026, co oznacza ich podwojenie w porównaniu do 2021 r.

W dokumencie wskazano także, że oprócz zwiększenia inwestycji w obronność wzrosły również wydatki socjalne, spożycie publiczne oraz koszty obsługi długu. Z drugiej strony dynamika wydatków została ograniczona przez znaczące zmniejszenie wsparcia rządowego dla odbiorców energii i ciepła - zaznacza resort finansów.

Czytaj więcej

Nieoficjalnie: Dług Polski przekroczy w tym roku unijny próg ostrożnościowy

Prognozy budżetowe Polski na 2026 rok

W swoim sprawozdaniu do Brukseli rząd prognozuje również, że deficyt sektora w 2026 r. zostanie zredukowany o 0,5 pkt proc. – z 7,3 proc. do 6,8 proc. PKB (we wrześniu ubiegłego roku planowano spadek z 6,9 proc. do 6,5 proc. PKB). Wpływ na to mają mieć wyższe dochody z podatków bezpośrednich (m.in. efekt braku zmian parametrów skali podatkowej w PIT) oraz dalsze ograniczanie kosztów dotacji w relacji do PKB.

Z kolei dług państwa (liczony według unijnej definicji) ma wzrosnąć o ok. 5 pkt proc. – do 65,1 proc. PKB (to poziom zbliżony, a nawet nieco niższy niż planowano wcześniej). Wydatki publiczne mają w tym roku wzrosnąć o 3,6 proc., wobec zalecanych przez Komisję Europejską 4,4 proc.

Rząd przyznaje, że głównym czynnikiem ryzyka dla tempa wzrostu wydatków netto w 2026 r. jest wpływ wojny na Bliskim Wschodzie na sytuację gospodarczą w Polsce i jej otoczeniu, co może negatywnie oddziaływać zarówno na ceny, jak i tempo wzrostu gospodarczego, a także na koszty programów osłonowych dla budżetu państwa (np. projekty CPN).

Czytaj więcej

Świat zbroi się na potęgę. Wydatki najwyższe od lat

Prognozy makroekonomiczne Polski na lata 2025–2029

We wtorek Rada Ministrów przyjęła także założenia makroekonomiczne na lata 2025–2029, które stanowią podstawę do przygotowania ustawy budżetowej na 2027 r. Prognozy te nie uwzględniają jednak skutków wojny na Bliskim Wschodzie.

Rząd zakłada, że PKB w ujęciu realnym wzrośnie o 3,6 proc., w przyszłym roku o 3 proc. Głównymi czynnikami napędzającymi gospodarkę w bieżącym roku będą znacząco wyższe inwestycje publiczne i prywatne, a istotną rolę odegra napływ środków z KPO. Ważnym filarem wzrostu pozostanie także konsumpcja prywatna.

Średnioroczna inflacja ma wynieść 2,5 proc., choć jest to prognoza sprzed wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Stopa bezrobocia rejestrowanego na koniec roku ma wynieść 5,6 proc. (o 0,1 pkt proc. mniej niż na koniec 2025 r.), natomiast przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej ma wzrosnąć o 6 proc.