Podwyżka obejmie także ubezpieczonych w KRUS, gdzie zostanie wprowadzona gwarancja najniższej emerytury i renty na poziomie 1000 zł.

Rząd nie ogranicza się do jednorazowej podwyżki. Zgodnie z zapowiedziami, przygotowano nowy projekt waloryzacji. Od marca 2017 r. świadczenia mają rosnąć o wskaźnik 100,73 proc.

To oznacz, że przyszłą podwyżkę można wyliczyć, mnożąc dotychczasową wysokość emerytury przez 1,0073. Jeśli ktoś otrzymuje np. 1000 zł emerytury, to po waloryzacji otrzyma 1007,30 zł.

Pozostaje tylko pytanie, czy polski budżet będzie w stanie udźwignąć wyższe świadczenia. Podczas wtorkowej konferencji prasowej minister rodziny, pracy i polityki zapewniała, że tak.

- Zaproponowana przez nas propozycja mieści się w ramach środków zaplanowanych w budżecie na 2017 r. - powiedziała na wtorkowej konferencji prasowej minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska.

- Ten sposób rozwiązania konsumuje środki, które dotąd też były przeznaczone na dodatki do najniższych emerytur i rent. Czyli te środki, które były na waloryzacje plus środki na dodatki, dały nam możliwość podniesienia najniższych emerytur (...) oraz "dosypania" środków do tego, żeby najniższe waloryzacje nie wynosiły mniej niż 10 złotych, a nie np. 4,5 zł w przypadku renty socjalnej - wyjaśniła.

- Wiem, że to nie jest duży skok, ale równocześnie wzrost tych najniższych emerytur jest znaczący - dodała Rafalska.

Minister pytana o koszty waloryzacji powiedziała, że sięgną one ponad 2 mld 600 mln zł.

- Precyzyjnie kwota będzie policzona wtedy, kiedy będziemy wiedzieli na koniec roku, jaki jest wskaźnik waloryzacji, bo ten wskaźnik będzie się zmieniał - podsumowała.