– Polski Ład miał pomóc polskim rodzinom, a stał się ich koszmarem. Dlatego należy utrzymać kwotę wolną od podatku oraz emeryturę (wolną – red.) od podatków, a resztę Polskiego Ładu, w obszarach przygotowanych i zagmatwanych, trzeba wyrzucić do kosza – przekonywał Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL. Z podobnym apelem zwracają się politycy Koalicji Obywatelskiej. Rada Przedsiębiorczości postuluje zaś co najmniej odroczenie reform o rok. Pytanie jednak, czy to możliwe? Polski Ład obowiązuje od początku stycznia (część Polaków zobaczyła już tego efekty w swoich dochodach netto). Czy można go „zawrócić" w trakcie roku podatkowego?

Czytaj więcej

Polski Ład. Kto i ile zyska, a kto straci na zmianach w podatkach

Projekt obywatelski?

– Zdajemy sobie sprawę, że przepisy weszły w życie, ale wszystko zależy od woli politycznej – uważa Przemysław Pruszyński, dyrektor departamentu podatkowego Konfederacji Lewiatan. I zwraca uwagę, że korzystne dla podatników zmiany można wprowadzać w ciągu roku podatkowego, a praktyka legislacyjna ostatnich lat pokazała, że możliwe jest niemal wszystko.

– Ponieważ ustawy Polskiego Ładu już obowiązują, ich odroczenie jest trudniejszym zadaniem, ale odpowiednia nowelizacja jest wciąż możliwa – ocenia Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich. – Biorąc pod uwagę ryzyko, że obecne kłopoty z rozliczeniami podatkowymi to dopiero początek problemów, które mogą się pojawić, trzeba to zrobić jak najszybciej – dodaje.

Trudno podejrzewać, by politycy partii rządzącej sami z siebie przychylili się do postulatów zawieszania Polskiego Ładu. Ale i na to jest sposób. – Powinni się tego podjąć posłowie opozycji. To oni powinni zainicjować proces zbierania podpisów pod obywatelską inicjatywą ustawodawczą. Tylko taki obywatelski projekt nie trafi do sejmowej „zamrażarki" – podpowiada Wojciech Warski, wiceprezydent Pracodawców RP.

Jaka kwota wolna

– Przy czym należy zachować te zmiany, które polepszają cywilizacyjnie sytuację polskich podatników – zaznacza Warski. Chodzi o podniesienie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł rocznie oraz podwyżkę progu podatkowego z 85 tys. do 120 tys. zł.

Problem w tym, że koszty korzystnych rozwiązań, bez uwzględnia rozwiązań niekorzystnych (np. likwidacji odpisywania składki od podatku i wprowadzenia proporcjonalnej do dochodów składki dla firm) byłyby ogromne dla budżetu. Eksperci szacują, że oznaczałoby to 60–70 mld zł rocznie ubytków w dochodach z PIT, wobec obecnie szacownych ok. 17 mld zł.

– Dlatego kwotę wolną trzeba by przeskalować do możliwości budżetowych. Przy czym nie chciałbym oceniać, czy miałoby to być 20, 15 czy może 8 tys. zł. To pilne zadanie dla resortu finansów – zaznacza Warski.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Konkurs dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

Trzeba przyznać, że pomysł zachowania wyższej kwoty wolnej nie podoba się wszystkim ekspertom. Ale według wyliczeń Konfederacji Lewiatan, podobne korzyści dla podatników, jakie daje Polski Ład, można uzyskać przy kwocie wolnej od podatku już 7,5 tys. zł rocznie. Przynosiłaby wszystkim podatnikom taki sam uzysk, bez względu na wysokość wynagrodzeń. – Jeśli zaś rządowi zależałoby, by bogatsi płacili więcej, a biedniejsi mniej, istnieje prosty na to sposób: wprowadzenie dodatkowej, najniższej lub najwyższej stawki podatkowej – ocenia Pruszyński.