W Berlinie ogłoszono zmianę przepisu po oświadczeniu przewodniczącej Komisji Europejskiej, Ursuli von der Leyen, że ograniczanie eksportu sprzętu medycznego wprowadzone m.in. przez Niemcy i Francję podważa jednolity rynek Unii w czasie, gdy musi funkcjonować — pisze Reuter.

„Celem rządu jest ochrona ludności w Niemczech, również podstawową zasadą rządu jest zapewnienie europejskiej solidarności w czasie kryzysu z koronawirusem. Oba cele zostaną osiągnięte poprzez dostosowaną generalną uchwałę" — oświadczył resort gospodarki.

Zgodnie z wprowadzoną poprawką, BAFA może z góry zatwierdzać eksport sprzętu ochronnego np. „aby przeciwdziałać zagrożeniom dla żywotnych potrzeb w kraju członkowskim Unii". Resort dodał, że uchwała dotyczy takiego sprzętu ochronnego jak okulary, osłony twarzy, maski chirurgiczne, maski ochrony oddychania, odzież i rękawiczki.

Odrębnie Niemcy i Włochy zainicjowały krajowe kampanie dostaw wentylatorów po wcześniejszych ostrzeżeniach producentów, że brakuje ich w szpitalach do leczenia pacjentów z wirusem.

Maski z Chin

Chiński miliarder, współzałożyciel internetowej sieci handlowej Alibaba, Jack Ma obiecał podarować Europie 2 mln masek ochronnych. Samolot cargo z pierwszą partią 500 tys. masek i innym sprzętem medycznym (testami) wylądował w piątek późnym wieczorem na lotnisku w Liege w Belgii. Przesyłka zostanie skierowana do Włoch — poinformowały Alibaba, fundacja Jacka Ma, władze Walonii i dyrekcja lotniska. Następne loty są spodziewane w najbliższych dniach, belgijskie lotnisko stanie się głównym ośrodkiem dostaw towarów Alibaby do Europy.

Ma poinformował ponadto o darowaniu 500 tys. testów na koronorwirusa i miliona masek Stanom Zjednoczonym, jednocześnie wezwał do międzynarodowej współpracy w walce z wirusem.

Ważny jest także zdrowy rozsądek.
W „Rzeczpospolitej” otworzyliśmy dostęp do treści dotyczących koronawirusa.
Czytaj więcej www.rp.pl/koronawirus