Reklama

Przez wirusa kutry stoją w portach. Ciężkie czasy dla rybaków

Połowy ryb na świecie zmalały w tym roku do końca kwietnia o około miliona godzin, o 6,5 proc. wobec 2 poprzednich lat, na skutek załamania się popytu wywołanego ograniczeniami w przemieszczaniu się w warunkach pandemii — twierdzi Global Fishing Watch.
Przez wirusa kutry stoją w portach. Ciężkie czasy dla rybaków

Foto: Adobe Stock

Od początku roku do 28 kwietnia flota rybacka spędziła na wodzie 14,4 mln godzin, podczas gdy w latach 2018 i 2019 było to 15,4 mln godzin w tym samym okresie — dodała organizacja non-profit śledząca działalność rybaków na akwenach świata. Zbiera i analizuje dane z pokładowego systemu identyfikacji AIS, znajdującego się na dużych jednostkach, aby podawały swą pozycję i nie dochodziło do kolizji — pisze Reuter.

Zamknięcie wielu hoteli i restauracji, które stanowiły dużą część rynku, i trudności logistyczne w dostępie do usług portowych, to wszystko przyczyniło się do spadku cen i załamania popytu — wyjaśnił specjalista od danych w Global Fishing Watch, Tyler Clavelle.

Znaczna część tego spadku powstała w Chinach. Flota połowów na skalę przemysłową tego kraju była na początku stycznia bardziej aktywna niż w poprzednich latach, natomiast pod koniec miesiąca ta aktywność bardzo zmalała w związku z obchodami księżycowego nowego roku. Przed następne dwa miesiące, do 25 lutego, Chińczycy zmniejszyli obecność na morzu o 1,2 mln godzin, o 40 proc. wobec średniego czasu z poprzednich 2 lat. Do połowy marca chińska flota, na którą przypada 20 proc. światowych połowów rocznie, zwiększyła skuteczność w porównaniu do wcześniejszych lat.

W Europie obecność kutrów i trawlerów na morzu zmalała o ponad 50 proc. w ciągu wielu tygodni we Francji, Hiszpanii, Portugalii i Włoszech. W W. Brytanii obecność tej floty do 28 kwietnia zmniejszyła się o 28 proc., o ok. 100 tys. godzin samych połowów.

Reklama
Reklama

Najbardziej ucierpiały małe jednostki. Mieszkańcy wielu krajów żyją z łowienia ryb, ale targowiska rybne były zamknięte, więc rybacy mieli ograniczone możliwości sprzedaży tego, z czym wrócili do portów. W Anglii sezon połowów zaczyna się po Wielkanocy, ale w tym roku rynek rybny jest zamknięty do odwołania, więc John Worthington (54) z małego Fleetwood zamiast łowić sole, naprawia swój 10-metrowy kuter. Graham Doswell (65) z Eastbourne. zamiast wypływać w morze wyplata wraz z 2 członkami załogi klatki do łowienia mątw. Oszczędza przynajmniej na paliwie, bo ceny ryb spadły do jednej trzeciej, a koszty paliwa i ubezpieczenia nie zmieniły się.

Biznes
Komisja Europejska pokazuje EU Inc. Firma w 48 godzin i jeden rynek dla całej UE
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Biznes
SAFE zasili producentów amunicji, wojna podbije ceny żywności
Patronat Rzeczpospolitej
Oskary polskiego public relations przyznane. Znamy laureatów i laureatki nagrody Lwy PR
Patronat Rzeczpospolitej
Mentoring to relacja, która zmienia sposób myślenia o własnej drodze
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama