Reklama

WB Electronics przejmuje Radmor

W tym przemyśle to precedens: prywatna firma kupuje państwową. Fuzja WB Electronics i Radmoru stworzy szanse na ożywienie eksportu technologii. Powstanie silny gracz, który nada ton innowacjom w elektronice wojskowej
Andrzej Synowiecki, prezes Radmoru

Andrzej Synowiecki, prezes Radmoru

Foto: Fotorzepa, MW Michał Walczak

Agencja Rozwoju Przemysłu, właściciel gdyńskiego Radmoru, “do czasu zakończenia procesu zmian własnościowych” nie informuje o wartości transakcji. Jednak jak dowiedziała się “Rz”, przejęcie udziałów w Radmorze będzie kosztować WB Electronics (WBE) z Ożarowa prawie 150 mln zł.

Pieniądze te pozostaną w gdyńskiej fabryce radiostacji. Po połączeniu firm mają służyć do rozkręcenia produkcji kompletnych systemów wyposażenia pojazdów wojskowych w cyfrową elektronikę: od urządzeń bezprzewodowej łączności i transmisji danych po pokładowe komputery dla dowódców.

Obydwie firmy to liderzy innowacyjności w sektorze obronnym – Radmor (70 mln zł przychodów, 3 mln zysku w 2009 r.) kilkakrotnie zwyciężał w rankingach “Rz” w tej kategorii. Ich produkty się uzupełniają.

– ARP robi sensowny ruch: z połączenia spółek powstanie technologiczny tygrys, który może wyznaczać trendy w rozwoju elektroniki wojskowej dla całej zbrojeniówki – ocenia Sławomir Kułakowski, prezes Polskiej Izby Producentów na rzecz Obronności Kraju.

Piotr Wojciechowski, szef WBE (50 mln zł przychodów, 15 mln zł zysku w 2009 r.), wspomina, jak z trudem przed laty jako podejrzany prywaciarz przebijał się ze swoimi komputerami dla artylerii do niezinformatyzowanej armii.

Reklama
Reklama

Teraz jego telefony wewnętrzne Fonet są w każdym rosomaku, nowych haubicach, wyrzutniach rakiet. Interkomami z Ożarowa posługują się wojska szwedzkie, słowackie, węgierskie. Są też w wielu pojazdach w Iraku. W 2009 r. licencję na cyfrowe Fonety kupił amerykański potentat wojskowej łączności Harris. Teraz WBE ma szansę na ogromy kontrakt w Indiach. Armia hinduska planuje modernizację urządzeń łączności w ponad 7 tys. pojazdów.

– Połączenie sił z Radmorem pozwoli błyskawicznie zwiększyć moce produkcyjne, aby sprostać zadaniu – mówi Wojciechowski.

Prezes Radmoru Andrzej Synowiecki nie chce rozmawiać o szczegółach transakcji. – Ujawnianie treści umów, zanim pod dokumentami znajdą się wszystkie urzędowe podpisy, uważam za przedwczesne – ucina. Wcześniej mówił “Rz”, że liczy na technologie z WBE i dostęp do nowych rynków.

Gdyński zakład zatrudniający 420 pracowników, w tym ponad 100 konstruktorów, stale ma w ofercie około dziesięciu typów radiostacji. Zaopatruje w środki łączności armie krajów bałtyckich, sprzedaje licencje, wyposaża polskie jednostki i transportery. Fuzja z WBE pozwoli gdyńskim elektronikom rozwinąć produkcję najnowocześniejszych radiostacji szerokopasmowych wykorzystujących internetowe protokoły IP (unikalne adresy komputerów).

Prywatny WB Electronics zatrudniający 120 elektroników w ubiegłym roku był po potężnym Bumarze jednym z największych polskich eksporterów uzbrojenia. Firma buduje bezpilotowe samoloty zwiadowcze (węgierska armia używa ich w Afganistanie), zdalnie sterowane roboty wojskowe, nowoczesne cyfrowe systemy kierowania ogniem dla artylerii.

W przyszłości nowa elektroniczna grupa ma współdziałać z narodowym koncernem obronnym. – Bumarowi proponujemy umowę o strategicznej współpracy – mówił latem “Rz” prezes Synowiecki.

Reklama
Reklama

Już teraz WBE i Radmor uczestniczą w najważniejszych projektach Ministerstwa Obrony Narodowej dotyczących wyposażania polskich żołnierzy (program “Tytan”).

Biznes
Zdolność kredytowa Polaków rośnie, Bruksela chce tańszego prądu
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Biznes
Spadek urodzeń w Polsce. Co naprawdę niszczy demografię
Biznes
Polski SAFE i NBP, stabilizacja ceny gazu, plan gospodarczy Pekinu
Biznes
Nowa polityka przemysłowa UE, luka VAT i odbicie indeksów w Europie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama