Banki gwaranci oferty dodatkowo kupiły 71,7 miliona akcji zwykłych, płacąc za nie łącznie 2,37 mld dol., 650 mln dol. zaś dorzuciły jeszcze za dodatkowe papiery imienne. Dzięki temu wartość IPO odchudzonego i uzdrowionego amerykańskiego kolosa motoryzacyjnego jest wyższa niż dotychczasowego światowego rekordzisty – chińskiego Agricultural Bank of China, który w tym roku pozyskał od inwestorów 22,1 mld dol.

Ekstrazakupy gwarantów oferty General Motors sprawiły, że wartość papierów sprzedanych przez amerykański rząd wzrosła do 13,6 mld dol. Pomoc, jaką General Motors otrzymał od rządu, wyniosła 49,5 miliarda dolarów. Dan Akerson, prezes GM, zamierza zwrócić do kasy państwa wszystkie pieniądze, jakie otrzymała jego firma, kiedy znalazła się w opałach.

Od 17 listopada, kiedy koncern poinformował, że z IPO (bez dodatkowej opcji gwarantów) pozyskał 20,1 mld dol., do minionego piątku jego walory na nowojorskiej giełdzie podrożały o 2,4 proc. – Jest duży popyt na akcje producentów aut – zauważa Wayne Wilbanks, odpowiedzialny za inwestycje Wilbanks, Smith & Thomas.

Jego zdaniem walory GM spisują się bardzo dobrze. W piątek na koniec sesji w Nowym Jorku kurs wynosił 33,80 dol. W ofercie amerykański skarb, United Auto Workers, rządy Kanady i prowincji Ontario sprzedawały walory General Motors po 33 dolary.