Reklama

Riposta Gazpormu na litewskie oskarżenia

Po skardze Litwy do Komisji Europejskiej na wykorzystywanie przez Gazprom pozycji monopolisty, Rosjanie zarzucają Litwie nieprawdę, ale są gotowi „rozważyć rożne możliwości”

Publikacja: 26.01.2011 12:53

„Gazprom prowadzi interesy na rynku litewskim, ściśle trzymając się zasad biznesu oraz obowiązujących praw. Firma Gazprom nie otrzymała żadnego zawiadomienia od władz Litwy w związku z rzekomym naruszeniem warunków ustalania cen na dostawy rosyjskiego gazu. Cena gazu dla Litwy została zaakceptowana przez każdą ze stron i jest związana z cenami produktów ropo-pochodnych i krajowym rynkiem energetycznym.

Takie rynkowe podejście do kształtowania cen gazu było skuteczne w całej Europie na przestrzeni ponad 30 lat i twierdzenie, że prowadzi ono do nadużyć, jest po prostu nieprawdziwe. Gazprom jest gotowy rozważyć różne możliwości” - czytamy w oświadczeniu Siergieja Kuprianowa rzecznika Gazpromu.

Przypomnijmy, że wczoraj litewskie ministerstwo energetyki upubliczniło swoje wystąpienie do Komisji Europejskiej o wszczęcie dochodzenia w sprawie nadużywania przez Gazprom dominującej pozycji na rynku. Pytany przez „Rz” rosyjski ekspert rynku paliw Aleksandr Razuwajew ocenił, że skarga ma szanse na wygraną, bo Komisja już nakładała kary na wielkie koncerny spoza Wspólnoty. Np. w 2009 r Intel musiał zapłacić ponad miliard dol..

- Nie wykluczam, że kara na Gazprom zostanie nałożona. To bogata firma. Ubiegłoroczne przychody przekroczyły 107 mld dol., więc jeżeli kara będzie niewysoka, to Gazprom zapłaci bez szemrania. Jednak przy wysokiej karze, sprawa stanie się głośna i koncern będzie się odwoływał - mówi Razuwajew.

Litewsko-rosyjski spór dotyczy tzw. Trzeciego Pakietu Energetycznego UE, który zobowiązuje kraje Unii do podziału koncernów energetycznych według rodzajów działalności. Tak więc np. producent gazu nie może być w spółce transportującej to paliwo.

Reklama
Reklama

Litewski rząd w końcu 2010 r zmienił ustawę o gazie i zdecydował o rozdziale krajowego operatora spółki Lietuvos Dujos na dwie oddzielne firmy. Wilno odmówiło udziałowcom spółki — Gazpromowi (37 proc.) i niemieckiemu E. ON (39 proc.) odstąpienia od decyzji. W rewanżu Rosjanie nie zgodzili się dać w tym roku Litwie zniżki na kupowany gaz, choć dostały je (15 proc.) i Łotwa, i Estonia.

Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama