W katastrofie samolotu, który po uderzeniu w ziemię uszkodził budynek mieszkalny, zginął jeden z pilotów, a trzech pozostałych pasażerów samolotu zostało rannych. 12 mieszkańców budynku, w który uderzył samolot, zostało bezpiecznie ewakuowanych.

Reklama
Reklama

Katastrofa samolotu DHL w Wilnie: Niemcy nie wykluczają sabotażu

Samolot rozbił się przy podejściu do lądowania, zaledwie 1,3 km od płyty lotniska. Przyczyny katastrofy na razie nie są znane, ale np. szefowa MSZ Niemiec, Annalena Baerbock sugerowała, że lecący z Lipska samolot, obsługiwany przed podwykonawcę DHL, linię lotniczą Swiftair, mógł rozbić się w wyniku sabotażu będącego aktem działań hybrydowych przeciwko Zachodowi.

- Niemieckie władze współpracują bardzo blisko z litewskimi władzami, by dokładnie to wyjaśnić - dodała. Jak dotąd strona litewska nie ma żadnych dowodów wskazujących, iż do katastrofy doszło w wyniku sabotażu.

Komendant litewskiej policji Arūnas Paulauskas uważa, że najbardziej prawdopodobną przyczyną katastrofy była usterka techniczna lub błąd ludzki. - Akt terroru nie może być wykluczony - dodał jednocześnie.

W tym roku doszło do kilku pożarów wywołanych przez ładunki zapalające znajdujące się w paczkach, które trafiły do magazynu DHL w Lipsku

Vilmantas Vitkauskas, szef litewskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego zapowiedział, że śledztwo wejdzie na nowy poziom, gdy wszystkie informacje na temat okoliczności katastrofy zostaną pieczołowicie zebrane.

34-letni Litwin, który był na pokładzie samolotu w momencie katastrofy, nie widział w maszynie dymu ani ognia

Paulauskas zaapelował do mieszkańców Litwy, by ci przesyłali policji nagrania ilustrujące przebieg tragedii lub zawierające jakiekolwiek informacje dotyczące samolotu, który uległ katastrofie. Nagrania takie można przesyłać za pośrednictwem portalu ePolicija.lt.

Czytaj więcej

W pobliżu lotniska w Wilnie rozbił się samolot

W poniedziałek w sprawie przesłuchano 19 świadków – podaje prokurator Artūras Urbelis z Prokuratury Generalnej. Paulauskas ujawnił, że udało się porozmawiać z 34-letnim Litwinem, który znajdował się na pokładzie w momencie katastrofy. Z jego zeznań wynika, że w samolocie nie było widać ognia ani dymu.

Pilota samolotu, który przeżył katastrofę, obywatela Hiszpanii, na razie nie można przesłuchać ze względu na obrażenia jakich doznał.

Rejon katastrofy miał być badany przez drony. Jeszcze we wtorek rano informowano, że czarnych skrzynek nie odnaleziono. Ok. 11:30 sytuacja miała się jednak zmienić.

Samolot, który uległ katastrofie, to Boeing 737-476. W wyjaśnianiu katastrofy mają brać udział śledczy z USA, Hiszpanii i Niemiec (Swiftair to hiszpańskie linie lotnicze, a samolot był amerykańskiej produkcji – red.).

Reuters przypominał tuż po katastrofie, że w tym roku doszło do kilku pożarów wywołanych przez ładunki zapalające znajdujące się w paczkach, które trafiły do magazynu DHL w Lipsku. Niemiecka prokuratura ujawniła to w październiku. Nieco później brytyjska policja podała, że bada przypadek pożaru w magazynie, do którego doszło w lipcu, w wyniku zapalenia się jednej z paczek.