Firma telekomunikacyjna Telia poinformowała, że w czwartek pomyślnie przywrócono ruch internetowy Litwa-Szwecja na Morzu Bałtyckim. Chociaż prawie jedna trzecia międzynarodowego ruchu internetowego przechodzi przez to połączenie, kierownik techniczny Telia Andrius Šemeszkevičius zapewnia, że odbiorcy na Litwie i w Szwecji nie doświadczyli problemów z komunikacją z powodu uszkodzonego połączenia.
Klienci na Litwie nie odczuli uszkodzenia kabla internetowego
„Na Litwie mamy kilka łączy internetowych z dużymi rezerwami przepustowości, dzięki czemu użytkownicy mogą być pewni, że łącze będzie działać nawet w najtrudniejszych okolicznościach” – cytuje menadżera w komunikacie agencja ELTA. Zdaniem przedstawiciela Telii, przed negatywnymi skutkami uszkodzenia połączenia Litwę uchroniła wysoka przepustowość łączy.
Czytaj więcej
W poniedziałek przestał działać podwodny kabel telekomunikacyjny między Finlandią a Niemcami ulokowany w pobliżu rosyjskiego gazociągu Nord Stream...
- Telia wyznaje zasadę, że obciążenie na żadnym połączeniu międzynarodowym nie może przekraczać 60 procent, więc jeśli wystąpi awaria w którymkolwiek kierunku, pozostałe dwa łącza są w stanie ją całkowicie zastąpić. Co roku inicjowane jest stałe zwiększanie mocy produkcyjnych” – powiedział A. Semeszkevicius. Podmorski kabel, którym Telia komunikuje się ze Szwecją, obsługuje firma Arelion, która odpowiadała za naprawę tego międzynarodowego połączenia.
Inne uszkodzone kable i gazociąg
ELTA przypomina, że półtora tygodnia temu na Morzu Bałtyckim uszkodzone zostały podwodne kable telekomunikacyjne pomiędzy Litwą a Szwecją oraz Niemcami i Finlandią. Według dyrektora Narodowego Centrum Zarządzania Kryzysowego (NCMC) Vilmantasa Vitkauskasa, oba zarejestrowane zdarzenia miały miejsce daleko od siebie, poza wodami terytorialnymi Litwy. Po tym incydencie transmisja danych pomiędzy Finlandią a Niemcami została całkowicie przerwana
Prawie 1200-kilometrowy kabel stanowi jedyne bezpośrednie połączenie między Finlandią a Europą Środkową i przebiega wzdłuż innej ważnej infrastruktury, w tym gazociągów (m.in. rosyjskiego Nord Stream) i kabli elektroenergetycznych. Litewscy politycy łączą szkody ze zwiększoną aktywnością Rosji w regionie i wzywają do rozmów na szczeblu NATO w sprawie wspólnej reakcji sojuszu. Minister obrony Niemiec Boris Pistorius stwierdził, że uszkodzenie kabli należy uznać za „sabotaż”.
Sprawców szukają służby Niemiec, Litwy, Szwecji i Finlandii. W polu uwagi śledczych jest chiński statek, który miał wypuścić kotwicę w pobliżu kabli i ciągnąć ją bo dnie. Pytanie na które muszą sobie odpowiedzieć prowadzący dochodzenia brzmi: czy był to przypadek, a jeżeli nie to na czyje zlecenie działali Chińczycy.
Media przypominają o uszkodzonym w ten sposób dwa misiące wcześniej gazociągu Baltocconnectow łączącym Finlandię i Estonię.