Reklama
Rozwiń
Reklama

Znów duży przyrost nowych programów

Drugi miesiąc wakacji upłynął pod znakiem nowych programów emisji papierów dłużnych firm i banków

Publikacja: 09.09.2011 02:48

Rynek papierów nieskarbowych w sierpniu

Rynek papierów nieskarbowych w sierpniu

Foto: Rzeczpospolita

Organizatorzy emisji – banki i domy maklerskie – podpisali w sierpniu 13 nowych programów emisji obligacji. Ich łączna wartość to 7,7 mld zł, w tym jeden na kwotę 5 mld zł należy do PGE, a drugi o wartości 2 mld zł do Lukas Banku. Organizatorem obu jest ING Bank, dodatkowo w programie PGE uczestniczy Pekao.

Spory program o wartości 400 mln zł podpisało Millennium Leasing z Millennium Bankiem. Warto wspomnieć jeszcze o  programie Polskich Portów Lotniczych na 130 mln zł (z Nordea Bankiem), MPK Łódź na 56 mln zł (Pekao) i PKP SKM na 55 mln zł (BGK).

Od początku roku firmy i banki podpisały ok. 80 nowych programów emisji długu lub zwiększyły wartość wcześniej podpisanych na łączną kwotę ponad 25 mld zł. Z danych 22 instytucji wynika, że zadłużenie emitentów nieskarbowych (z wyłączeniem samorządów) wyniosło 69,3 mld zł na koniec sierpnia i wzrosło o 4,5 mld zł w porównaniu z końcem lipca. To wynika m.in. ze sporego wzrostu zadłużenia emitentów z tytułu emisji papierów krótkoterminowych (o zapadalności od kilku dni do kilku miesięcy). W sierpniu takie trzymiesięczne papiery wyemitowało PKO BP (na kwotę 1,25 mld zł). Wczoraj ten bank wypuścił podobne papiery o wartości 700 mln zł.

Z dużych emisji obligacji (o zapadalności powyżej roku) w sierpniu warto jeszcze wspomnieć o papierach drogowych  BGK na 623 mln zł.

Zdaniem ekspertów możliwe spowolnienie gospodarek światowych, w tym polskiej, nie powinno mieć dużego wpływu na rozwój naszego rynku papierów nieskarbowych.

Reklama
Reklama

– Można się spodziewać, że gorsza sytuacja rynkowa spowoduje, że inwestorzy będą oczekiwać wyższego oprocentowana obligacji. To już widać na rynkach bardziej rozwiniętych. Nie oczekuję jednak zamrożenia emisji papierów. Trend rozwoju tego rynku został zapoczątkowany i najwyżej zmniejszy się skala nowych emisji – ocenia Mirosław Dudziński, dyrektor w Fitch Polska. Według niego, jeśli polskie przedsiębiorstwa ograniczą inwestycje w związku ze spowolnieniem gospodarczym, to nie będą szukać też finansowania. Z drugiej jednak strony banki mogą ograniczyć akcję kredytową, a wówczas na dokończenie rozpoczętych inwestycji lub na refinansowanie istniejącego długu firmy będą wciąż potrzebowały pieniędzy.

– Niezależnie od koniunktury gospodarczej sektorem, który i tak będzie nadał inwestował, jest energetyka. Poza tym polskie obligacje nabywane są przez krajowych inwestorów, dla których perspektywa rozwoju Polski wciąż rysuje się dobrze. Polski rynek papierów korporacyjnych jest w mniejszym stopniu zagrożony niż zagranicznych obligacji typu high yield (o ratingu nieinwestycyjnym, czyli wyższym ryzyku – red.) – mówi Dudziński.

Biznes
Chcą budować w Polsce elektryczne auta dostawcze. Nie dostali pieniędzy z KPO
Biznes
AI w Polsce, apel przemysłu UE, rekordowe zyski banków
Biznes
Kolejna branża walczy o przeżycie. Tym razem cementowa
Biznes
Miliardy na cyberbezpieczeństwo w ręku prezydenta. Bitwa o ustawę o KSC
Patronat Rzeczpospolitej
Kto wygra w wyścigu o rynek jutra?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama