W kolejnych latach ich dominacja jeszcze się umocni. To efekt rosnących wydatków, zmiany zwyczajów żywieniowych i stosunkowo wysokiej inflacji.
Z danych brytyjskiej firmy badawczej IGD wynika, że w 2011 r. wartość rynku spożywczego w Chinach wyniosła już 970 mld dol., podczas gdy w USA 913,5 mld dol.
Jednak na koniec 2014 r. wartość rynku chińskiego ma wynieść już niemal 1,5 bln dol., co oznacza trzykrotny wzrost w stosunku do poziomu z 2006 r. Wartość amerykańskiego rynku do 2014 r. ma także zyskiwać, ale jedynie do niemal 1,1 bln dol.
Analitycy z IGD zwracają także uwagę na coraz większy wpływ Chińczyków na światowy rynek żywności, co przekłada się także na poziom cen. Coraz większa część populacji pod wpływem wzorców zachodnich zmienia swoje zwyczaje żywieniowe i odchodzi od tradycyjnej diety opartej na ryżu czy wieprzowinie.
Równocześnie bardzo szybko rośnie spożycie nabiału, wołowiny, drobiu oraz produktów zbożowych, co przekłada się na szybki wzrost ich cen na światowych rynkach.
Zmienia się także rynek handlowy. Miejsce tradycyjnych otwartych bazarów zajmują coraz częściej hiper- czy supermarkety, należące zwłaszcza do wielkich europejskich sieci. – Mimo spowolnienia tempa wzrostu gospodarczego poziom konsumpcji wciąż stwarza ogromne możliwości dla sektora handlowego – mówi Cécile Riverain z IGD.
Firma zwraca w raporcie uwagę także na szybki wzrost wartości rynku spożywczego w pozostałych krajach grupy BRIC, czyli Brazylii, Indii oraz Rosji. Jak podaje IGD, na koniec 2014 r. cała grupa znajdzie się wśród pięciu największych pod względem wartości rynków spożywczych na świecie. Stany Zjednoczone też zostaną uwzględnione w tej grupie, ale na tle rynków rozwijających się rynek amerykański rośnie najwolniej.