To, że Lux Med jest łakomym kąskiem dla inwestorów, nie budzi wątpliwości. Mocna pozycja rynkowa tej firmy oraz świetne perspektywy dla bran-ży nie podlegają dyskusji. Kluczem może być cena. Mid Europa Partners nie ujawnia, jakiej kwoty oczekuje. Mówi się jednak, że chodzi o transakcję o wartości od 800 mln złotych do nawet miliarda złotych.
Z wyścigu o Lux Med odpadł już największy polski ubezpieczyciel PZU. Natomiast w grze wciąż jest podobno międzynarodowa grupa Bupa, działająca m.in. na rynku ubezpieczeń zdrowotnych.
– Bupa nie komentuje spekulacji rynkowych dotyczących jej rzekomego zaangażowania w proces sprzedaży spółki Lux Med – mówi Dariusz Kozdra, reprezentujący firmę Bupa.
Jej początki sięgają 1947 r. Skala biznesu grupy systematycznie rośnie. Ubiegłoroczne przychody wyniosły 8 mld funtów, a zysk przed opodatkowaniem 559 mln funtów. Liczba klientów sięga 11 milionów.
Osoba zbliżona do transakcji wskazuje, że w grze o Lux Med jest też kilka globalnych funduszy private equity – a wśród nich m.in. EQT, Warburg oraz Montagu. Z dwoma pierwszymi nie udało nam się w piątek skontaktować. Trzeci odpowiedział krótko: „nie komentujemy".
W 2012 r. rynek prywatnej opieki zdrowotnej w Polsce wzrośnie o ok. 5 proc., do 32,2 mld zł, szacuje firma badawcza PMR. Na wartość rynku składają się m.in. opłaty za leki i sprzęt medyczny, usługi rehabilitacyjne, abonamenty oferowane przez firmy medyczne i prywatne ubezpieczenia zdrowotne oraz inne opłaty ponoszone bezpośrednio z kieszeni pacjenta.
– Segmenty abonamentów medycznych i dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych, w których to głównie działa grupa Lux Med, jedna z czołowych prywatnych firm medycznych w Polsce, mają jeszcze lepsze perspektywy rozwoju i rosnąć będą dużo szybciej niż cały rynek – uważa Agnieszka Skonieczna, analityk rynku farmaceutycznego w firmie PMR.
Jak wynika z badania przeprowadzonego przez tę firmę, bariera finansowa jest dla niemal jednej trzeciej Polaków przyczyną niewykupywania abonamentu medycznego lub dodatkowego ubezpieczenia zdrowotnego. – Przeszkodą w rozwoju segmentu dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych jest również brak odpowiednich regulacji prawnych – dodaje Skonieczna.