W imprezie, otwartej przez premiera Jean-Marca Ayrault, uczestniczy tym razem 2215 wystawców, w 30 narodowych pawilonach. Na powierzchni 54 tys. m2 wystawiono 130 samolotów, z tegorocznymi "gwiazdami": B787 Dreamliner i wojskowym, transportowym A400M. Specjaliści czekają z zainteresowaniem na pierwszy zagraniczny pokaz w powietrzu rosyjskiego myśliwca Suchoj Su-35.
Największe zainteresowanie i zarazem niepewność dotyczą najnowszego produktu Airbusa - szerokokadłubowego samolotu kompozytowego A350 XWB, który w piątek wykonał pierwszy lot trwający 4 godziny. Istnieje szansa, że A350 pojawi się pod koniec tygodnia nad Le Bourget, o ile wcześniej wykona drugi lot, aby mieć na swym koncie wymagane ponad 10 godzin lotów. Decyzja w tej sprawie zapadnie w Tuluzie w środę 19 czerwca
Organizatorzy spodziewają się 350 tys. gości, w tym 50 tys. cudzoziemców - 290 delegacji zagranicznych. Przy salonie akredytowało się 3200 dziennikarzy.
A400M dla klienta
Najważniejszym wydarzeniem będzie wydanie Francji pierwszego samolotu transportu wojskowego A400M. Maszyna wykona loty pokazowe, ale klient odbierze swoją w miejscu produkcji, u Airbusa Military w Sewilli. Program produkcji tego samolotu wielozadaniowego o wyśrubowanych osiągach opóźnił się o kilka lat, a początkowy budżet został przekroczony o 6,2 mld euro, czyli o ok. 10 proc.
Airbus Military otrzymał ostatecznie zamówienia na 174 sztuki. Producent liczy, że w ciągu 30 lat sprzeda 400 sztuk.
Rywalizacja Airbusa z Boeingiem
Impreza - trwająca od 17 do 23 czerwca - będzie jak zwykle terenem rywalizacji na kontrakty obu największych producentów samolotów. Dwa lata temu Europejczycy zdobyli zamówienia na 730 sztuk o wartości 72,2 mld dolarów, dzięki popularności oszczędnych A320neo (667 sztuk). Boeing sprzedał swe samoloty za 22 mld dolarów.
Tym razem Airbus nie zdążył przylecieć na salon z najnowszym wyrobem, A350 XWB - udało mu się tylko wykonać pierwszy próbny lot. Dotychczas uzyskał od 33 klientów zamówienia na 616 maszyn. Liczy, że na salonie nadrobi zaległości w stosunku do Boeinga (dotąd 787 zamówionych dreamlinerów), bo program A350 wystartował z opóźnieniem w 2006 r., miał też poślizg, ale Europejczykom udało się uniknąć wpadki Amerykanów z bateriami.
Amerykanie zamierzają ogłosić na salonie podjęcie produkcji wydłużonej wersji Dreamlinera — B787-10, który będzie zabierać do 320 pasażerów
Do 31 maja Airbus otrzymał zamówienia netto na 493 samoloty wszystkich typów, Boeing do 11 czerwca naliczył 435, po odjęciu 70 rezygnacji.