Alitalia, w której Air France ma 25 proc. i jest największym inwestorem, zatwierdziła na całonocnym zgromadzeniu udziałowców 14 października zasilenie swego kapitału sumą 300 mln euro.

Calavia w 3-stronicowym piśmie — o którym informuje dziennik „Il Messaggero" — oświadczył, że włoski przewoźnik nie przekazał Air France pisemnych informacji o swych planach przemysłowych czy finansowych przed kluczowymi posiedzeniami rady dyrektorów i zgromadzeniami akcjonariuszy, albo po nich. Udzielano jedynie skąpych informacji „ustnie i w zawoalowany sposób", często tylko po włosku — wytykał autor pisma.

Ponadto przedstawiciele Air France w radzie Alitalii dowiedzieli się o jej posiedzeniu 14 października na kilka godzin przed jego rozpoczęciem, co uniemożliwiło Francuzom osobisty udział. Dodatkowo łącza internetowe przerywały się zakłócając dyskusję w radzie, bo niektórzy jej członkowie byli połączeni za pośrednictwem wideolinku.

„Informacje należało przekazać wszystkim zawczasu, jednocześnie w obu językach, po włosku i angielsku" — stwierdził Calavia.

Obie linie odmówiły skomentowania tego pisma.

Alitalia nie wypracowała zysku od ponad 10 lat, a podwyższenie kapitału o 300 mln euro — na co Air France zgodziła się — jest uważane za prowizoryczne posunięcie przed rozmowami o ewentualnym większym powiązaniu tej linii z Air France. Francuski przewoźnik nie podjął jeszcze decyzji, czy chce uczestniczyć w podwyższeniu kapitału i oświadczył, że w każdym przypadku włoska linia wymaga dalszej głębszej restrukturyzacji.