Koncern podał, że kierownictwo i pracownicy porozumieli się co do likwidacji pracy na nocną zmianę, zwiększenia elastyczności czasu roboczego i przekierowania do Forda części pracy od dostawców, co zapewni oszczędności 400 mln dolarów w latach 2017-21.
Ford chce wypracować w 2015 r. zysk w Europie i liczy, że działania podjęte w zakładzie w Kolonii, gdzie powstaje popularny model Fiesta, pomogą w utrzymaniu długotrwałej rentowności po okresie strat od 2011 r.
"Porozumienie zwiększy efektywność zakładu, zapewni też światową konkurencyjność produkcji Fiesty następnej generacji" - stwierdził w komunikacie.
Koncern zatrudni ok.500 inżynierów w swym ośrodku rozwojowym w Kolonii, jednym z 2 miejsc pracy, które zatrudniają 4100 ludzi.
Umowa kończy wiele miesięcy niepewności o załogę w Niemczech. Media podawały, że Ford może przenieść produkcję nowej Fiesty do tańszej Rumunii, gdzie w Craiovej 3600 robotników produkuje już model B-Max. - Szukaliśmy zdecydowanie innych zakładów - stwierdził dyrektor generalny Forda w Europie, Barb Samardzich.
Koszty pracownicze w niemieckim przemyśle wynosiły w 2012 r. 36,98 euro za godzinę, a w Japonii 29,56,w USA 25,87 i w Rumunii 3,78 euro - wynika z danych instytutu koniunktury IW z Kolonii.
Ford zamknął już w 2013 r. dwie mniejsze fabryki w W.Brytanii, planuje likwidację do końca roku montowni w Genk (Belgia), co oznacza redukcję 5700 miejsc pracy.
W latach 2012-17 zamierza wypuścić 25 całkowicie nowych pojazdów albo po liftingu, w tym kompaktowego SUV EcoSport, większego Edge i rozwinąć wyższy segment rynku bardziej luksusowymi wersjami istniejących modeli.