Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew zatwierdził lokalizację bazy, z której Rosnieft chce prowadzić ekspansję w Arktyce. Będzie się mieściła w osadzie typu miejskiego Ruslakowo w obwodzie murmańskim. Wioska została wyłączona ze specjalnej strefy wojskowej Siewieromorsk. Pozwoli to znieść ograniczenia w prowadzeniu tam działalności gospodarczej oraz otworzy swobodny wjazd dla Rosjan i cudzoziemców.
W Ruslakowie zbudowana zostanie infrastruktura drogowa, mieszkalna i przemysłowo-badawcza na potrzeby projektów wydobywczych Rosnieftu. Igor Sieczin, prezes firmy, wystąpił też do premiera o wsparcie publicznymi pieniędzmi projektu utworzenia Murmańskiego Węzła Komunikacyjnego, który ma być największym w rosyjskiej Arktyce. Port w Murmańsku leżący nad Zalewem Kolskim jest największym na północy niezamarzającym portem Rosji. Koszt budowy węzła to 132,3 mld rubli, w tym 56,6 mld miałoby pochodzić od państwa.
„Budowa infrastruktury kolejowej na zachodnim brzegu Zalewu Kolskiego ma kluczowe znaczenie w systemie infrastruktury pod projekty szelfowe Rosnieft w Arktyce" – argumentuje Igor Sieczin, którego słowa przytacza gazeta „Kommersant".
W nowej rządowej strategii zapisano jako najważniejszą zasadę zagospodarowania Arktyki „efektywność wydobycia surowców w połączeniu z ochroną unikalnej przyrody oraz rozwojem kultur mniejszości zamieszkujących te tereny".
Według ekspertów rosyjska Arktyka to prawdziwe eldorado, choć dziś wkład regionu w rosyjski PKB to tylko 5 proc. Jednak pod dnem lodowatych mórz zalega ponad 70 proc. rosyjskich morskich zasobów ropy i ponad 80 proc. gazu. Największe perspektywy dają złoża na Morzu Wschodnio-Syberyjskim, Czukockim i Łaptiewów. W przyszłości arktyczny szelf może się stać głównym źródłem ropy i gazu zarówno dla Rosji, jak i dla świata. Do tego Arktyka to także inne bogactwa: wielkie złoża niklu, miedzi, złota, diamentów. Zasoby węgla są oceniane na 780 mld ton, z czego 81 mld to węgiel koksujący. To połowa wszystkich znanych zasobów węgla w Rosji.