Reklama

Odpady niebezpieczne znikną z Polski. Aż trzy nielegalne wysypiska są w Sosnowcu

Niebezpieczne odpady znikną z Polski, resort klimatu rzuca kolejne 200 mln zł na sprzątanie nielegalnych wysypisk. Ponad połowa likwidowanych wysypisk leży na Śląsku. Resort klimatu zapowiada nową ustawę o śledzeniu odpadów niebezpiecznych.

Publikacja: 29.01.2026 18:51

Odpady niebezpieczne znikną z Polski. Aż trzy nielegalne wysypiska są w Sosnowcu

Foto: Adobe Stock

W tym roku zniknie kolejnych 12 niebezpiecznych miejsc z mapy Polski. Szczególnie zyska na tym Śląsk, który pozbędzie się aż... dziewięciu nielegalnych wysypisk odpadów niebezpiecznych, do tego jedna lokalizacja w województwie łódzkim i jedna w Pomorskiem. Chodzi o aż trzy lokalizacje w Sosnowcu, Kutno, Gdańsk, Łąziska, Szczekociny, Koziegłowy, Piekary Śląskie, Sławków i kontynuację w Siemianowicach i Mykanowie.

Kontynuację sprzątania Polski zapowiedziała w czwartek na konferencji Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska. - W ubiegłym roku zaczęliśmy sprzątać pierwszych 10 nielegalnych składowisk, sprzątnęliśmy łącznie 17 tys. ton niebezpiecznych odpadów, które stanowiły potencjalne największe zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi, środowiska naturalnego, ujęć wody, a więc potencjalnie skażeń na wielką skalę - mówiła minister. Program został rozpoczęty w ubiegłym roku, przygotowania trwały przez cały 2024 r., niezbędna była zmiana ustawy, która pozwalała ministerstwo klimatu na udzielenie dotacji bezpośrednio samorządom, które mają takie składowiska na swoim terenie.

Czytaj więcej

Uderzenie służb w mafię śmieciową. Ponad 17 tysięcy zarzutów

Sprzątanie odpadów niebezpiecznych kosztuje 200 mln zł co roku

W ubiegłym roku sprzątanie nielegalnych, niebezpiecznych wysypisk kosztowało podatników 200 mln zł, tyle wynosiła dotacja z budżetu państwa. – Rozpoczęliśmy w ub. roku sprzątanie w 10 lokalizacjach, to Kutno, Szczerców, Sosnowiec, Stomporków, Siemianowice Śląskie, Pińczów, Spytkowice, Mykanów, Jastrowie i Stęszew. Siedem z nich uprzątnęliśmy całkowicie, w trzech największych lokalizacjach sprzątanie będzie kontynuowane – mówiła Paulina Hennig-Kloska.

Nie można sprzątać szybciej, ponieważ na takie tempo pozwala potencjał przerobowy spalarni odpadów niebezpiecznych. – Jednym z elementów, które blokują sprzątanie Polski po naszych poprzednikach jest wąskie gardło w spalarniach odpadów niebezpiecznych, które przerabiają odpady na bieżąco – mówi Paulina.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Odpady uzupełnią produkcję energii

Kolejne pół miliarda zł przeznaczył na trzyletni program sprzątania kraju Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, pierwsze 100 mln zł wykorzystano już w ubiegłym roku, NFOŚ został poproszony o przyspieszenie procesu podpisywania umów na ten cel z samorządami.

– NFOŚ w ciągu 2 tygodni powinien przyspieszyć obsługę 14 umów z ubiegłorocznego naboru – zapowiedziała minister. – W tegorocznym budżecie minister finansów zabezpieczył środki finansowe na kontynuację programu. W tym roku wygospodarowano kolejne 200 mln zł na sprzątanie dziewięciu nowych lokalizacji i ukończenie sprzątania trzech wysypisk jeszcze z ubiegłego roku.

Minister Paulina Hennig-Kloska informowała, że wpłynęło do ministerstwa aż 40 wniosków o sprzątanie kolejnych lokalizacji.

Czytaj więcej

Składowiska toksycznych odpadów wreszcie znikną? Rząd pomoże gminom

Co to są odpady niebezpieczne?

Co ministerstwo rozumie pod pojęciem niebezpiecznych odpadów? To wszelkiego rodzaju odpady chemiczne, oleje, rozpuszczalniki, farby i lakiery, odpady komunalne, zużyty sprzęt z substancjami niebezpiecznymi – wynika z prezentacji pokazanej w resorcie klimatu.

Reklama
Reklama

– Mieliśmy konkretne kryteria, wojewodowie wspólnie z inspektorami ochrony środowiska punktowali, czy dane składowisko zagraża bezpieczeństwu, a czasami życiu mieszkańców i jak jest przygotowana gmina. Najważniejszym kryterium było zagrożenie dla ludzi i środowiska oraz poziom przygotowania gminy do tego procesu – mówiła Anita Sowińska, wiceminister klimatu i środowiska.

Dla uniknięcia błędów poprzedników, które występowały, jak wykazywały panie minister, za rządów PiS, tym razem gminy musiały zagwarantować we wnioskach, że zutylizują te odpady, a nie jedynie przeniosą je... do innej lokalizacji. – To absolutnie nie może mieć miejsca, dlatego w programie to był warunek konieczny, by gminy zagwarantowały, że odpady będą unieszkodliwione trwale – mówiła Sowińska.

Kolejnym zadaniem jest ściągnięcie kosztów z właścicieli odpadów, choć, jak zauważyła minister, to może kosztować nawet wieloletni proces sądowy.

Ważna informacja padła na koniec konferencji. Resort przygotowuje Ocenę Skutków Regulacji do ustawy, by śledzić odpady niebezpieczne w całym łańcuchu, od wytworzenia odpadów do ich trwałego unieszkodliwienia.

Biznes
Tarcza antydronowa, UE i Wietnam, słaby dolar napędza polską giełdę
Biznes
To największy system obchodzenia sankcji w UE. Z polskim udziałem
Biznes
Zygmunt Solorz nie chce oddać władzy. W sporze z dziećmi o sukcesję idzie do Trybunału
Biznes
Polskie spółki IT z optymizmem zaczęły 2026 rok
Biznes
Rynek cyberbezpieczeństwa w Polsce rośnie jak na drożdżach
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama