Ibiza cierpi przez turystykę. Mieszkańcy: trzeba szybko coś z tym zrobić

Ceny mieszkań na wynajem na Ibizie są drastycznie wysokie. Większości lokalnych mieszkańców nie jest w stanie zapłacić za czynsz, nawet jeśli mają stała dobrą pracę. Na wyspie jak grzyby po deszczu powstają alternatywne osiedla.

Publikacja: 07.04.2024 12:50

Ibiza to jedna z czterech głównych wysp śródziemnomorskich tworzących hiszpańskie Baleary

Ibiza to jedna z czterech głównych wysp śródziemnomorskich tworzących hiszpańskie Baleary

Foto: Adobe Stock

Coraz więcej mieszkańców Ibizy mieszka w samochodach albo namiotach tworząc niewielkie, tymczasowe osady. Dla wielu to jedyna możliwość pozostania na wyspę. Alternatywą jest powrót na stały ląd.

Ibiza to jedna z czterech głównych wysp śródziemnomorskich tworzących hiszpańskie Baleary. Pozostałe to Majorka, Minorka i Formentera. Coraz więcej lokalnych mieszkańców ma ten sam problem z wynajmem mieszkań. W zeszłym roku IGC, organ przedstawicielski policji straży cywilnej, stwierdziła, że „trzech lub czterech” jej funkcjonariuszy mieszkało na wyspie w pojazdach. Inni miejscowi uciekają się do życia w namiotach lub w niezwykle skromnych, wspólnych mieszkaniach – informuje BBC.

Czytaj więcej

Rada Europejska przyjęła przepisy regulujące najem mieszkań dla turystów

Na wyspie zaczynają pojawiać się slumsy

Daniel Granda, rzecznik Sindicato de Inquilinas de Ibiza y Formentera, organizacji reprezentującej lokalnych najemców, twierdzi, że takie sytuacje stają się powszechne. „Wiele osób znajduje się w naprawdę opłakanych warunkach, a na całej wyspie zaczynają pojawiać się slumsy” – mówi w rozmowie z BBC. „Bez możliwości znalezienia zakwaterowania, które pozwoliłoby nam normalnie żyć, ci z nas, którzy mieszkają na wyspie, mają poczucie, że jesteśmy z niej wypychani” – dodał.

Wysokie stopy procentowe i niedawny kryzys kosztów utrzymania zniechęciły wielu Hiszpanów do zakupu nieruchomości, powodując wzrost popytu na wynajmowane mieszkania, co spowodowało wzrost kosztów wynajmu. Ceny wynajmu na Balearach wzrosły średnio o 18 proc. w samym zeszłym roku, w porównaniu ze średnim wzrostem o 12 proc. w całym kraju.

Jednakże status Ibizy jako ośrodka turystycznego położonego na stosunkowo niewielkim obszarze spotęgował to zjawisko na wyspie, prowadząc do znacznie gwałtowniejszego wzrostu, w niektórych przypadkach aż do 40 lub 50 proc. tylko w ciągu ostatniego roku.

Czytaj więcej

Wyspy Kanaryjskie nie chcą więcej domów wakacyjnych. Będzie zakaz budowania

Większość mieszkańców wyspy mimo to nie chce się przeprowadzić na stały ląd, ponieważ na Ibizie jest praca. Bezrobocie w Ibizie, stolicy wyspy, wynosi nieco poniżej 5 proc., w porównaniu do 8 proc. w Madrycie i 19 proc. w stolicy regionu Andaluzji, Sewilli. Są jednak zdania, ze lokalne władze „muszą coś zrobić” z problemem mieszkaniowym i to szybko.

4 miliony turystów co roku

Licząca zaledwie 160 tys. mieszkańców Ibiza przyjęła w zeszłym roku prawie 4 miliony turystów, co stanowi nowy rekord, a według władz lokalnych 84 proc. jej działalności gospodarczej jest związane z turystyką. Chociaż hotele, restauracje i kluby zapewniają mnóstwo miejsc pracy, duża część mieszkań jest dostępna jedynie na wynajem krótkoterminowych.

Czytaj więcej

Hiszpanie mają dość. Władze wysp chcą utrudnić zakup nieruchomości cudzoziemcom

Konserwatywny rząd regionalny Balearów, który doszedł do władzy w zeszłym roku, zdecydował się nie wprowadzać w życie ustawy mieszkaniowej zatwierdzonej przez hiszpański rząd w Madrycie, która ma na celu ograniczenie czynszów w obszarach kraju, w których gwałtownie wzrosły.

Zamiast tego władze lokalne przypisują problemy mieszkaniowe głównie właścicielom domów na obszarach mieszkalnych Ibizy, którzy łamią prawo, oferując swoje nieruchomości na wynajem krótkoterminowy, podczas gdy lokalne przepisy stanowią, że muszą wynajmować je jednorazowo przez co najmniej sześć miesięcy. Władze lokalne twierdzą, że od 2019 r. nałożyły kary w wysokości około 4 mln euro za nielegalną działalność w branży turystycznej.

Czytaj więcej

Ibiza zmienia wizerunek. Liczy na przyjazd rodzin z dziećmi

„Problem polega na tym, że wynajmując na dni lub tygodnie, zarabiasz znacznie więcej, niż gdybyś wynajmował zgodnie z prawem” – mówi Juan Miguel Costa, dyrektor ds. turystyki na Ibizie.

Ironią kryzysu mieszkaniowego na Ibizie jest to, że grozi on obecnie osłabieniem tej samej branży turystycznej, którą tak powszechnie obwinia się za spowodowanie podwyżek czynszów. Pracownicy domagają się znacznych podwyżek a restauracje i hotele twierdzą, że ich na to nie stać.

Coraz więcej mieszkańców Ibizy mieszka w samochodach albo namiotach tworząc niewielkie, tymczasowe osady. Dla wielu to jedyna możliwość pozostania na wyspę. Alternatywą jest powrót na stały ląd.

Ibiza to jedna z czterech głównych wysp śródziemnomorskich tworzących hiszpańskie Baleary. Pozostałe to Majorka, Minorka i Formentera. Coraz więcej lokalnych mieszkańców ma ten sam problem z wynajmem mieszkań. W zeszłym roku IGC, organ przedstawicielski policji straży cywilnej, stwierdziła, że „trzech lub czterech” jej funkcjonariuszy mieszkało na wyspie w pojazdach. Inni miejscowi uciekają się do życia w namiotach lub w niezwykle skromnych, wspólnych mieszkaniach – informuje BBC.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
Jaka będzie przyszłość rolnictwa?
Biznes
Włodzimierz Schmidt, prezes IAB Polska: Za sprawą AI wszyscy wchodzimy w nową erę
Biznes
Jest nowa szefowa PARP. "Agencja trafia w najlepsze ręce"
Biznes
USA chcą złagodzenia ograniczeń dotyczących marihuany
Biznes
Wielka Brytania wreszcie ma pierwszego „muzycznego miliardera"
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?