Tusk nie zostawia wątpliwości. Kontrakty zbrojeniowe zostaną wykonane

Premier zaskoczył analityków i opozycję, zapewniając, że wszystkie kontrakty na sprzęt dla armii zostaną zrealizowane

Publikacja: 13.12.2023 03:00

Czołg M1 Abrams

Czołg M1 Abrams

Foto: Wikimedia Commons, domena publiczna

W kwestii potężnych w ostatnich latach wydatków na obronę narodową premier Donald Tusk w swoim wystąpieniu nie pozostawił żadnych wątpliwości: armia będzie konsekwentnie wyposażana w nowoczesny sprzęt, a wszystkie kontrakty zbrojeniowe (zawarte przez poprzednia ekipę – Z.L.) zostaną zrealizowane.

Obronne priorytety

Nowy premier podkreślił też, że ma świadomość, iż w obecnej sytuacji międzynarodowej i przy tak poważnych zagrożeniach dla Polski zadbanie o bezpieczeństwo kraju to priorytet. – Będziemy wzmacniać sojuszniczą współpracę wojskową w regionie, ale powinniśmy mieć też świadomość, że musimy samodzielnie zadbać o bezpieczeństwo militarne naszego kraju – podkreślił.

Czytaj więcej

Dzięki HSW eksport polskiej broni wystrzelił

Tusk stwierdził, że to nie przypadek, iż szefostwo MON i nadzór nad Siłami Zbrojnymi powierza „młodemu, ale pełnowymiarowemu i doświadczonemu politykowi”: przyszłemu pierwszemu wicepremierowi Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi. To on weźmie odpowiedzialność w rządzie za „konsekwentne wyposażanie polskiej armii” i doprowadzenie do stanu, w którym Polska będzie „dobrze, nowocześnie uzbrojona”.

Tak bezwarunkowym poparciem dla obecnego forsownego procesu modernizacji wojska i bezprecedensowych nakładów na wzmocnienie systemu obrony narodowej, które w br. pochłoną co najmniej 140 mld zł, osiągając nienotowany w okresie po upadku komunizmu wskaźnik 4 proc. PKB, Donald Tusk zaskoczył analityków i wytrącił argumenty swoim krytykom z obozu dobrej zmiany, na czele z byłym ministrem obrony Mariuszem Błaszczakiem.

Na koniec nowy szef rządu zastrzegł jednak, że „ma nadzieję, iż w tych licznych transakcjach na wojskowe uzbrojenie i sprzęt nie ma przypadków korupcji”.

– Mimo zapewnień premiera Tuska krytyczna ocena efektów zakupowej gorączki przy modernizowaniu armii w ostatnich latach rządów PiS będzie w resorcie obrony narodowej nieuchronna – ocenia Janusz Zemke, b. wieloletni szef sejmowej komisji obrony i wiceminister ds. zakupów w rządzie Leszka Millera.

Czytaj więcej

Janusz Zemke, były wiceszef MON: Finansowanie polskich zbrojeń tonie w gęstej mgle

– Po gruntowym przeglądzie i weryfikacji zapewne przyjdzie czas porządkowania i ewentualnego korygowania konkretnych inwestycyjnych decyzji. Dlatego dobrze, że przyszły szef MON będzie miał mocną polityczną pozycję. Stanowisko pierwszego wicepremiera dla Władysława Kosiniaka-Kamysza na to wskazuje – dodaje były wiceszef MON.

Jego zdaniem w gąszczu zakupów i licznych wielomiliardowych transakcji zbrojeniowych obecnej władzy trudno się zorientować, co jest priorytetem dla inwestycyjnych wyborów i strategicznych decyzji modernizacyjnych.

– Z mojego punktu widzenia wciąż najważniejsza jest budowa kompleksowej obrony przeciwlotniczej, kontroli przestrzeni powietrznej i niezawodnego systemu rozpoznania. Dwa głośne incydenty z pociskami, które wleciały ze Wschodu na polskie terytorium – jeden z tragicznym skutkiem – dowodzą, że nadal brakuje skutecznego rozpoznania powietrznych intruzów przelatujących na małej wysokości – ocenia Zemke.

Wojna w Ukrainie i wzrost znaczenia broni bezzałogowej w batalii za naszą wschodnią granicą powinny zmusić naszą armię także do pilnego stworzenia skutecznej, zintegrowanej obrony antydronowej – radzi były wiceszef MON, a dziś analityk i obserwator zmian w siłach zbrojnych RP.

Czytaj więcej

Polski trotyl rządzi na zbrojeniowych rynkach

Czołgi pod lupę?

Janusz Zemke sugeruje, by szczególnie krytycznej ocenie przyszli resortowi decydenci poddali ostatnie zakupy w dziedzinie broni pancernej. Zafundowanie wojskom lądowym trzech, a nawet czterech typów czołgów, dwóch modeli abramsów, koreańskich czołgów podstawowych K2 czy utrzymywanych w służbie leopardów – rodzi już na starcie wielkie problemy logistyczne, czyli kłopoty z utrzymaniem całego nadmiernie rozbudowanego miksu sprzętu pancernego w sprawności – mówi nasz rozmówca.

Z pewnością należałoby się zastanowić, czy na pewno potrzebujemy aż 800 wyrzutni rakietowych Homar (amerykańskich HIMARS i ich koreańskich odpowiedników Chunmoo). To kosztowna broń z bardzo drogą amunicją, a zamówiliśmy więcej zestawów ziemia–ziemia, niż docelowo chce mieć US Army. Dodatkową barierą wprowadzenia nowych broni może okazać się też pozyskanie specjalistów do obsługi zaawansowanego uzbrojenia.

CV
Władysław Kosiniak-Kamysz

W kwestii potężnych w ostatnich latach wydatków na obronę narodową premier Donald Tusk w swoim wystąpieniu nie pozostawił żadnych wątpliwości: armia będzie konsekwentnie wyposażana w nowoczesny sprzęt, a wszystkie kontrakty zbrojeniowe (zawarte przez poprzednia ekipę – Z.L.) zostaną zrealizowane.

Obronne priorytety

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
Skarbówka ściągnęła z TVN wysoką karę KRRiT za reporaż o Karolu Wojtyle
Biznes
Sieci 5G w Polsce zrównały zasięg
Biznes
System kaucyjny zbudują sprytni, a nie duzi, gracze
Biznes
Praktycznie o przyszłości otwartego oprogramowania. Konferencja Open Source Day 2024 już 18 kwietnia
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Biznes
Są unijne kary za łamanie sankcji wobec Rosji. Więzienie i ogromne grzywny