Efekty wieloletnich analiz i przygotowań widać na razie na lądzie, czyli w rodzimych stoczniach. To zresztą istotna część planów resortu obrony. Na budowie licencyjnych mieczników ma zyskać także osłabiony przez gospodarcze spowolnienie przemysł okrętowy.
Eksperci militarni w jednym są zgodni: największą dziś inwestycję w Marynarce Wojennej, której celem jest dostarczenie flocie w ciągu najbliższej dekady nowoczesnych okrętów rakietowych, starannie zaplanowano, a rozpoczęte już inwestycje infrastrukturalne poprzedziły solidne analizy. Teraz – już po wyborze brytyjskiej technologii, opartej na konstrukcji fregat AH 140 Arrowhead stoczniowej grupy Babcock, wskazaniu firmy Thales jako dostawcy zintegrowanego systemu walki i wreszcie precyzyjnym określeniu przez marynarkę zestawu uzbrojenia rakietowego opartego na przeciwokrętowych wyrzutniach pocisków RBS15 szwedzkiego Saaba, Sea Ceptor CAMM, czy amerykańskiego Vertical Launch System Lockheed Martin – rozpoczęto intensywne przygotowania infrastruktury produkcyjnej w PGZ Stoczni Wojennej na Oksywiu, ale także w prywatnej gdańskiej stoczni Remontowa Shipbuilding.
Prezes PGZ SW Paweł Lulewicz mówi, że po niedawnym wmurowaniu kamienia węgielnego pod nowe hale trwają w jego firmie fundamentalne „prace, których nie widać” – polegające na uzyskiwaniu wszelkich formalnych zgód i pozwoleń, a także finalizowaniu uzgodnień z dostawcami m.in. zaawansowanych technologicznie maszyn, które będą ciąć i transportować do montażu blachy o wzmocnionej odporności antybalistycznej o grubości do 84 mm.
Prezes Lulewicz dodaje, że niektóre inwestycje da się mimo wszystko zobaczyć. W zakładzie na gdyńskim Oksywiu wybudowana zostanie m.in. specjalna hala wyposażeniowa. Przebudowa i dostosowanie do gigantycznego projektu czeka także inne, istniejące już obiekty PGZ SW.
Także w gdańskiej Grupie Remontowa, w stoczni Remontowa Shipbuilding tuż obok zakładów, gdzie w toku jest normalna cywilna produkcja, trwa rozbudowa całego ciągu technologicznego do montażu kompletnych ogromnych modułów fregat, którego sercem będą klimatyzowane hale wyposażone w specjalne obrabiarki.
Budowa najwyższej w polskiej branży stoczniowej hali kadłubowej oraz nowoczesnej hali produkcyjnej rozpoczęła się w PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni w marcu 2023 r. Stalowa konstrukcja – jeden z największych tego typy obiektów w Europie o wysokości 43 metrów i szerokości 34 m – będzie miała wielkogabarytowe bramy, a potężne suwnice będą w stanie udźwignąć nawet 100 ton.
Szef programu Miecznik Cezary Cierzan twierdzi, że termin pierwszego palenia blach, czyli startu budowy fregat, w sierpniu tego roku wydaje się niezagrożony. A potem kolejne okręty typu Miecznik będą regularnie schodzić z pochylni – pierwszy w 2028 r., potem kolejne w 2029 i 2030 roku.