Spór o „Aptekę dla aptekarza”. Właściciele placówek podzieleni

Ustawa miała ustabilizować rynek apteczny. Ten cel nie został osiągnięty, a środowisko jest skonfliktowane.

Publikacja: 01.06.2023 03:00

Spór o „Aptekę dla aptekarza”. Właściciele placówek podzieleni

Foto: Adobe stock

Przedstawiciele sieci aptecznych protestują przeciwko zapowiedziom doprecyzowania zapisów ustawy „Apteka dla aptekarza” jeszcze w tej kadencji Sejmu. Część środowiska wskazuje jednak, że jej uszczelnienie jest koniecznie, bo obecne przepisy antykoncentracyjne są regularnie obchodzone.

Przeregulowany rynek

„Apteka dla aptekarza” obowiązuje od 2017 r. Zakłada m.in., że zezwolenie na prowadzenie nowej apteki może uzyskać tylko farmaceuta lub spółka farmaceutów. Dodatkowo jeden właściciel nie może mieć więcej niż czterech aptek. Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET ocenia, że nie ma dziś w Europie bardziej przeregulowanego rynku aptecznego niż w Polsce. – Mamy ograniczenia własnościowe, geograficzne, demograficzne, ilościowe, a na dodatek zakaz reklamy aptek. To wszystko sprawia, że naprawdę trudno jest otworzyć nową aptekę czy uzyskać na nowo zezwolenie na prowadzenie apteki, jeśli z jakiegoś powodu się je straci. Po co jeszcze dokręcać tę śrubę? – pyta Marcin Piskorski, prezes PharmaNET. Organizacja ta oraz reprezentatywne organizacje pracodawców, których jest członkiem (Lewiatan, Pracodawcy RP, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców), zaapelowali do premiera oraz ministrów zdrowia, rozwoju i sprawiedliwości, by nie wprowadzali tak ważnych przepisów w pośpiechu, pod koniec kadencji. Wskazują, że nowelizacja mogłaby ograniczyć rozwój rynku. Pojawiają się głosy o wywłaszczeniach.

Czytaj więcej

W ciągu kilku lat z rynku zniknęło ponad 2 tys. aptek

Część środowiska podkreśla jednak, że ustawa w obecnym kształcie jest nieskuteczna, bo sieci aptek znalazły sposoby na jej obchodzenie. – Z naszych analiz wynika, że od 2017 r. ok. 1500 aptek w Polsce zostało przejętych przez korporacje zagraniczne, niezgodnie z intencją tej ustawy. Minister zdrowia Adam Niedzielski w 2020 r. złożył pisemną deklarację doprecyzowania tej ustawy, żeby proces degradacji aptek zatrzymać. Od trzech lat czekamy – mówił na początku maja w rozmowie z nami Marcin Wiśniewski, przewodniczący Związku Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek (ZAPPA).

Zmiany są konieczne?

O tym, że na rynku aptecznym zachodzą procesy, które mogą być niezgodne z ustawą, świadczyć mają postępowania toczące się przed sądami administracyjnymi. Ich przedmiotem są m.in. wnioski o zmiany w dotychczasowych zezwoleniach na prowadzenie aptek, będące efektem zmian zachodzących w spółkach, które je prowadzą.

Czytaj więcej

Rząd zmienia nocne i świąteczne dyżury aptek. Kto będzie za nie płacić?

Jak do sprawy podchodzi samorząd zawodowy farmaceutów, czyli Naczelna Izba Aptekarska? – W 2017 r. w celu ochrony polskiego rynku przed niekontrolowaną ekspansją zagranicznych podmiotów państwo zaproponowało kompromis. Niestety, cześć z tych podmiotów postanowiła nadal przejmować rynek, stosując praktyki często naruszające prawo w sposób arogancki i agresywny – mówi Konrad Madejczyk, rzecznik prasowy NIA. – Posługiwanie się firmami słupami, milionami złotych, których źródła nie da się ustalić (często z zagranicznych spółek), to tylko kilka przykładów tych niebezpiecznych praktyk – dodaje. Przekonuje, że rząd nie powinien pozostać bierny wobec jawnego ignorowania prawa. – Dlatego uszczelnienie tych przepisów to jedyny rozsądny krok w tej sytuacji. Zapowiadane zmiany nie mają nic wspólnego z jakimkolwiek wywłaszczaniem czy negowaniem legalnych form handlu takich jak franczyza – podkreśla Madejczyk.

Biznes
Miała być rosyjska elektronika zamiast zachodniej. Jest wielka porażka
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Matriał Promocyjny
Ojcowie na urlopie to korzyści dla ich dzieci, rodzin, ale i firm
Biznes
Wiadomo już, czy Sekwana nadaje się do pływania. Organizatorzy Igrzysk Olimpijskich zdecydowali
Biznes
Pierwsza od siedmiu lat awaria rakiety Muska. Może spłonąć 20 satelitów
Biznes
Niemcy chcą się pozbyć chińskich gigantów z sieci 5G. Stają do walki z Huawei i ZTE
Biznes
UE chce, by dane napędzały biznes. Ale polskie firmy mają obawy