Na Szetlandach nie działają telefony, internet i komputery, a funkcjonariusze lokalnej policji patrolują okolicę, aby uspokoić mieszkańców.

Naprawy kabla łączącego Szetlandy i Wyspy Owcze z lądem potrwają jeszcze kilka dni. Lokalny poseł Alastair Carmichael powiedział BBC, że priorytetem jest naprawienie kabla, ale trzeba poważnie zastanowić się jak zapobiec w przyszłości takim incydentom.

Przecięcie kabla spowodowało, że 23 tys. mieszkańców wysp nie tylko nie ma internetu i łączności telefonicznej, ale nie mogą także płacić w sklepach kartami. Tymczasem Highlands and Islands Airports powiedział BBC, że lotnisko Sumburgh „działa normalnie”, ale radzi pasażerom, aby skontaktowali się z Loganair w celu uzyskania dalszych informacji. Komunikacja promowa także nie została zakłócona.

Rzecznik telekomunikacyjnej Grupy BT poinformował, że z powodu zerwania kabla podmorskiego nie jest w stanie realizować niektórych usług telefonicznych, szerokopasmowych i mobilnych. „Inżynierowie pracują nad przekierowaniem usług innymi trasami tak szybko, jak to możliwe, a my dostarczymy dalsze aktualizacje. Nasz zewnętrzny dostawca usług podmorskich również chce szybko przywrócić swoje połączenie” Poinformowała firma. Służby zapewniają, że mimo awarii nadal działa numer alarmowy i jest dostępny z telefonów komórkowych mieszkańców wysp.

Kabel, który został uszkodzony między Faroe a Szetlandami w zeszłym tygodniu, zostanie naprawiony najpóźniej w sobotę - powiedział dyrektor ds. infrastruktury Faroese Telecom Páll Vesturbú.

Na razie nie wiadomo, jak kabel został uszkodzony.