Władze Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej już dzień po agresji Rosji na Ukrainę zaczął ostrzegać amerykańskie firmy przed korzystaniem z oprogramowania antywirusowego Kaspersky. Zdaniem rządu USA władze w Moskwie mogą manipulować oprogramowaniem, które tworzy zajmująca się cyberbezpieczeństwem firma Kaspersky Lab.

Ostrzeżenia wydawane były, jak donosi Reuters, na tajnych odprawach z przedsiębiorcami, które są częścią szerszej strategii mającej przygotować dostawców infrastruktury krytycznej (takiej jak woda, energia czy usługi telekomunikacyjne) na potencjalne rosyjskie cyberataki.

- Rachunek ryzyka zmienił się wraz z konfliktem na Ukrainie – stwierdził, cytowany przez Reuters, anonimowy wysoki rangą urzędnik rządu USA.

Kaspersky Lab jest jednym z najpopularniejszych producentów oprogramowania antywirusowego na świecie. Firma ma siedzibę w Moskwie i założona została przez Jewgienija Kaspierskiego, byłego oficera rosyjskiego wywiadu. Kontrowersje wokół firmy, które pojawiają się w czasach zaostrzania stosunków między Rosją a krajami Zachodu, dotyczą z jednej strony związków twórcy Kaspersky Lab z wywiadem Federacji Rosyjskiej, z drugiej tym, że zdaniem wielu pracownicy Kaspersky Lab mogą zostać zmuszeni przez władze Rosji do pomocy w zapewnianiu zdalnego dostępu do urządzeń swoich klientów.

Czytaj więcej

Niemcy: nie używajcie oprogramowania Kaspersky Lab, to niebezpieczne

25 marca Kaspersky Lab trafiła na listę dostawców usług uznanych za zagrożenie dla bezpieczeństwa USA. To nie pierwszy raz, kiedy rosyjski producent oprogramowania ma problemy w USA – nawet w czasach Donalda Trumpa administracja federalna ostrzegała przed korzystaniem z oprogramowania Kaspersky.

Firma Kaspersky Lab od lat konsekwentnie zaprzecza jakimkolwiek postępowaniom na szkodę klientów, czy tajnym związkom z rosyjskim wywiadem. Decyzje Trumpa sprawiły też, że firma stworzyła tzw. centra przejrzystości, umożliwiające przeglądanie kodu jej produktów pod kątem szkodliwej aktywności. Jednak zdaniem amerykańskich urzędników problem leży w tym, że aktualizacje oprogramowania rozsyłane są z centrali firmy.

- Mogą wysyłać złośliwe polecenia poprzez aktualizacje pochodzące z Rosji – twierdzi anonimowo jeden z urzędników.

Zdaniem ekspertów do spraw cyberbezpieczeństwa sposób w jaki działa normalnie oprogramowanie antywirusowe sprawia, że jest to bardzo naturalny i korzystny kanał do działań szpiegowskich.

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ

W przypadku oprogramowania Kaspersky Lab istnieje jeszcze jeden problem. Często sprzedawane jest ono pod inną niż własna marką. Co oznacza, że może być trudno określić od razu czy instalowane oprogramowanie jest ryzykownego pochodzenia czy też nie.

Zachodnie agencje wywiadowcze mówią przy tym otwarcie, że brak jest twardych dowodów na wykorzystywanie oprogramowania Kaspersky do celów przeciwnych niż te, dla których zostało stworzone. Jednak w tym wypadku, jak twierdzą Brytyjczycy „brak dowodów nie jest dowodem”.

Czytaj więcej

Geniusz, od którego świat się odwrócił. Kaspersky w tarapatach