Technologia mobilnego dostępu do Internetu LTE dociera dziś do prawie wszystkich gospodarstw domowych w Polsce i pozwala osiągać coraz większe prędkości transmisji danych: do ponad 200 megabitów na sekundę. Zarówno zdaniem Urzędu Komunikacji Elektronicznej, jak i zarządu Orange Polska oznacza to, że może posłużyć do odbioru wszystkich treści w internecie, w tym również filmów w jakości HD. LTE ma jednak swoje ograniczenia, o których warto pamiętać, rozważając, czy zainstalować w domu takie łącze, czy dać się namówić na światłowód.

Uwaga na opóźnienia

Piotr Muszyński, wiceprezes ds. operacyjnych Orange Polska, zwraca jednak uwagę, że technologia LTE (czasem zastępowana skrótem 4G) ze względu na swoje cechy nie może być zamiennikiem nowoczesnych łączy liniowych, czyli światłowodu. – Technologia 4G zdecydowanie poprawiła parametry sieci, które są ważne dla graczy online. Przede wszystkim zmniejszyły się opóźnienia w transmisji. Jednak to sieć światłowodowa zapewnia graczom najniższe możliwe opóźnienia, rzędu pojedynczych milisekund. Dzięki światłowodom grający w sieci mogą mieć niezależną od warunków pogodowych, bardzo wysoką jakość transmisji z praktycznie pomijalną ilością ewentualnych błędów – wyjaśnia Piotr Muszyński.

LTE – z przyczyn czysto technicznych – nie będzie też najlepszym medium, gdy w Polacy zasiądą przed nowoczesnymi telewizorami podpiętymi do internetu, chcąc jednocześnie obejrzeć np. transmisję meczu piłki nożnej.

– Możliwość oglądania meczów online w dobrej jakości zależy od wielu czynników, m.in. szybkości transmisji, wydajności infrastruktury dostawcy usługi meczów online, pojemności sieci mobilnej, gęstości widzów transmisji w obszarze komórki sieci 4G. Nie wszystkie zależą więc wprost od operatora – wyjaśnia Muszyński.

Limity i gwarancje

Mobilny internet nadal ma ograniczenie w postaci limitu danych, które można wykorzystać w trakcie miesiąca. Ale nie tylko o taki limit chodzi. Jakość i prędkość przesyłu zależy także od tego, ile osób jednocześnie korzysta z danego nadajnika telekomu.

– W Orange Polska zawsze staramy się dostarczyć usługi transmisji na najwyższym poziomie. Robimy to poprzez rozbudowę pojemności obciążonych nadajników bądź budowę nowych stacji bazowych. Każda technologia mobilna ma jednak swój limit, który zależy od liczby użytkowników i ilości danych przez nich pobieranych. Natomiast parametry sieci światłowodowych już dziś pozwalają oglądać kilka niezależnych transmisji telewizyjnych w jakości 4K w tym samym czasie na kilku telewizorach – wyjaśnia Muszyński. Jego zdaniem to z pewnością robi różnicę na korzyść światłowodów.

Pytany, czy operator komórkowy może gwarantować prędkość przesyłu danych, wiceprezes Orange przyznaje, że nie jest to proste. – Chociaż obecnie technologie mobilne dają wysoką jakość, to odpowiedzialnemu operatorowi trudno na 100 proc. zagwarantować klientom usługi z góry ustaloną prędkością przesyłu danych. Chodzi nie o samą technikę, ale np. zmieniające się warunki pogodowe czy nagłe zwiększenie wykorzystania mobilnego internetu na danym terenie – mówi Muszyński. Wskazuje, że istnieje rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady nakazujące operatorom w jasny i zrozumiały sposób podać klientom szacunkowe maksymalne i reklamowane prędkości pobierania i wysyłania danych w przypadku sieci ruchomych. – Gwarancja możliwa jest w sieci FTTH, a nie w sieciach LTE – dodaje.

Autopromocja
BLACK WEEKEND

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Materiał przygotowany we współpracy z Orange Polska

Rynek internetu w 2015 roku

W 2015 roku przychody operatorów z dostępu do internetu wyniosły 5,07 zł – wynika z „Raportu o stanie rynku telekomunikacyjnego w 2015 r." opublikowanego przez Urząd Komunikacji Elektronicznej. Około jednej trzeciej tej kwoty stanowiły opłaty za mobilny dostęp do internetu. Udział telekomów komórkowych w tym torcie wzrósł więc z niecałych 32 proc. w 2014 r. do 33 proc. w 2015 r. Działo się to kosztem technologii stacjonarnego dostępu do internetu: zarówno tej stosowanej przez telewizje kablowe, jak i xDSL. Najszybciej – o 58 proc. w porównaniu z 2014 r. – urosły wpływy z usługi dostępu światłowodowego (FTTH). Są wprawdzie nadal niewielkie – bo sięgają 0,18 mld zł – ale wszystko wskazuje na to, że będą powiększać się ze względu na popyt na szybkie łącza. W 2015 r. z FTTH korzystało 310 tys. abonentów, podczas gdy rok wcześniej 170 tys. Internet o prędkości 100 Mb/s i wyższej posiadało w ub.r. 11 proc. internautów. To wzrost o 109 proc. rok do roku.