AstraZeneca to globalna firma, która zajmuje się badaniami i potem udostępnianiem, sprzedażą bardzo nowoczesnych leków.
- AstraZeneca będzie centralizowała obszary dotyczące badań klinicznych w trzech miejscach na świecie. Najważniejszym miejscem jest Warszawa. Tutaj za 12 miesięcy będziemy mieli ponad 500 osób, które zajmują się globalnymi badaniami klinicznymi - mówił Oleszczuk.
- Warszawa będzie największym centrum, bo w sumie na całym świecie będzie takich osób 700 w 3 centrach – dodał.
Zaznaczył, że o wyborze Warszawy zadecydował dostęp do bazy bardzo utalentowanych, dobrze wykształconych ludzi. - Mamy doświadczenia, że ci ludzie bardzo szybko wdrażają się do pracy – wyjaśnił.
Gość przyznał, że badania kliniczne to dosyć szeroki temat. - Zajmujemy się nie tylko badaniami klinicznymi w Polsce, ale ponad 500 osób będzie się zajmowało prowadzeniem badań na całym świecie – podkreślił.
Tłumaczył, że takie badanie kliniczne to często wiele lat, wiele ośrodków, tysiące pacjentów.
Gość wyjaśnił, że branża leków innowacyjnych opiera się na tym, że cały czas produkuje się nowe leki.
- Proces badania leku jest długotrwały. Lek musi być świetnie przebadany – mówił Oleszczuk.
- Poza tym taki proces jest bardzo ryzykowny. Na 10 tys. cząsteczek, które wchodzi do badań klinicznych, tylko 1 staje się lekiem – tłumaczył.
- Dzisiaj mamy bazę danych wszystkich cząsteczek, które kiedykolwiek badaliśmy. Ta baza ma 250 tys. rekordów. To wszystko jest długotrwałe, ryzykowne i kosztowne – dodał.
Polska centrum badań klinicznych
Oleszczuk podkreślił, że AstraZeneca jest pierwszym inwestorem na taką skalę. - Mam nadzieję, że będziemy pierwszą z wielu firm, która będzie inwestowała w Polsce – mówił.
- Polska jest dobrym miejscem do budowania centrów bardzo wysoko specjalistycznych – dodał.
- Polska ma potencjał, żeby w perspektywie 10-20 lat stać się zagłębiem innowacyjności, prawdziwej wynalazczości w zakresie biotechnologii czy life science i stworzyć hub na wzór Cambridge. Taki potencjał jest – ocenił gość.
- To co my robimy, to jest pierwszy krok do tego, żeby takie zagłębie biotechnologii powstało – dodał.
Podkreślił, że firma zatrudnia osoby, które normalnie tego typu pracę, z takim zakresem odpowiedzialności musiałyby szukać za granicą. - Zatrzymujemy w kraju najlepszych z najlepszych – zaznaczył Oleszczuk.
- Po drugie te osoby pracują nad rzeczami, które są przełomowe dla medycyny. To nad czym pracujemy dzisiaj, być może za 5 lat będzie świętym Graalem na raka – dodał.
- Po trzecie jest to element budowania świadomości na temat tego czym w ogóle są badania kliniczne i dlaczego to jest ważne dla świata, ludzi i konkretnego kraju – podsumował.