Wczoraj niemiecka grupa PCC złożyła ofertę zakupu 52,56 proc. akcji Azotów Tarnów i 86,28 proc. walorów ZAK (dawniej Zakłady Azotowe Kędzierzyn). W najbliższych dniach będzie ona podlegała wewnętrznym analizom i konsultacjom pomiędzy resortem skarbu, Naftą Polską (w likwidacji), która odpowiada za prywatyzację spółek z tzw. pierwszej grupy chemicznej, i doradcami.
– Główne tematy negocjowane przez strony obejmowały: strukturę transakcji, cena akcji, kwotę podwyższenia kapitału ZAK oraz inne istotne warunki umów prywatyzacyjnych – informuje Wiesław Skwarko, likwidator Nafty Polskiej.
O przedstawionej ofercie zarówno Nafta Polska, jak i PCC prawie nic nie mówią. – Złożyliśmy nowe propozycje, ale obawiam się, że nie z takimi warunkami, jakich oczekuje resort skarbu. O proponowanej cenie i innych elementach oferty nic nie mogę powiedzieć – mówi krótko Waldemar Preussner, prezes PCC.
Z informacji „Rz” wynika, że decyzja o przyjęciu bądź odrzuceniu oferty na akcje Azotów Tarnów i ZAK będzie podjęta za mniej więcej tydzień. Jeśli nie będzie satysfakcjonująca dla resortu skarbu, wówczas MSP rozważy: przedłużenie rozmów z PCC (o ile firma złoży wniosek w tej sprawie), dopuszczenie do negocjacji innych inwestorów lub odstąpienie od sprzedaży obu spółek.
Wcześniej do składania wiążących ofert na zakup trzech spółek chemicznych (w skład pierwszej grupy wchodzi również Ciech) dopuszczono sześć podmiotów. Były to: amerykański fundusz inwestycyjny Bain Capital, konsorcjum brytyjskiego funduszu inwestycyjnego Cinven i międzynarodowej firmy doradczej Kolaja & Partners, prywatny fundusz National Qatar Industries Company, oraz fundusz private equity I Fundusz Mistral i PCC. Preferowanym przez Ministerstwo Skarbu wariantem jest sprzedaż wszystkich trzech spółek chemicznych jednemu inwestorowi. Nie wyklucza się też sprzedania ich oddzielnie.