Reklama

Przed feriami drożeją hotele na południu Polski

Im bliżej zimowych ferii tym noclegi w miejscowościach wypoczynkowych stają się droższe. Średnia cena za pokój w kurortach południa Polski sięga już 400 zł

Publikacja: 06.01.2013 15:17

Przed feriami drożeją hotele na południu Polski

Foto: Fotorzepa, Krzysztof Lokaj klok Krzysztof Lokaj

W styczniu i lutym największym powodzeniem już tradycyjnie cieszy się południe Polski. Według porównującego ceny internetowego portalu Kayak, szczególną popularnością wśród urlopowiczów cieszy się Małopolska. Od listopada do stycznia jej udział w wyszukiwanych noclegach sięgnął 45 proc. Wykorzystali to hotelarze, którzy w regionie mocno podnieśli ceny.

Przykładowo w Krakowie czy Zakopanem jeszcze w listopadzie za pokój hotelowy płaciło się średnio 238 zł. W grudniu stawka podskoczyła do 289 zł, a w styczniu poszybowała aż do 403 zł. Wzrosły także ceny w innych miastach południa Polski, jak Katowice czy Wrocław.

Dla porównania w Warszawie wzrost cen w styczniu okazał się minimalny i wyniósł zaledwie 6 proc. Według Kayak, obecnie średnia cena pokoju w stołecznych hotelach to 296 zł. Przed miesiącem było to 278 zł.

- Planowanie ferii warto zacząć jak najwcześniej. Wtedy mamy szansę zaoszczędzić zarówno na biletach lotniczych, jak i noclegach – mówi Ewa Orlewska, Country Manager Kayak w Polsce.

Styczniowy wzrost cen jest także odreagowaniem spadków w okresie przedświątecznym. Według porównywarki Trivago, w ubiegłym miesiącu średnia krajowa spadłą do 252 zł i była o 21 zł niższa niż miesiąc wcześniej. Była to zarazem najniższa średnia cenowa w Polsce w ubiegłym roku.

Reklama
Reklama

Grudzień przyniósł także obniżki cen w dużych europejskich metropoliach. Największy, 12-procentowy spadek odnotowano w Brukseli i w Stambule. W tym pierwszym pokój kosztował równowartość średnio 450 zł, a w mieście nad Bosforem 438 zł. Warto było skorzystać z okazji w Barcelonie, gdzie ceny spadły do 417 zł, czyli o ponad jedna dziesiątą.  Nieco mniejsze spadki widoczne były w hotelach w Lizbonie (334 zł), Sztokholmie (636 zł) i Amsterdamie (495 zł), a po 7 proc. potaniały noclegi w Londynie (do 768 zł), Atenach (293 zł), Wenecji (537 zł) i Bukareszcie (272 zł).

Obecne wzrosty cen noclegów w polskich miejscowościach turystycznych nie zmienią jednak kiepskiej sytuacji branży, która w ostatnim czasie notuje spadek przychodów. Wcześniejsze zyski dzięki polskiej prezydencji i ubiegłoroczne przyniesione przez Euro 2012 należą do przeszłości. Od końca wakacji wyniki finansowe systematycznie słabną. W samej Warszawie, przy 6,3-procentowym spadku frekwencji, średnie przychody na pokój zmalały w końcówce ubiegłego roku aż o jedna czwartą do niecałych 185 zł.

Hotelarzy ciągle martwią ceny. Według Kayak, polskie hotele są średnio o przynajmniej połowę tańsze niż te w Europie Zachodniej. Perspektywę wzrostu średnich stawek może przynieść dopiero większy napływ gości zagranicznych, dla których polskie hotele nie są drogie. Ale w czasie spowolnienia gospodarczego ruch turystyczny w Europie, skąd przyjeżdża najwięcej gości, mocno słabnie.

- Hotelarstwo jest branżą ściśle powiązaną z tym co dzieje się w gospodarce - mówi Janusz Mitulski, partner w branżowej firmie doradczej Horwath HTL. Jego zdaniem, dane za kolejne miesiące mogą być również gorsze niż rok temu.

Biznes
Orbán znów grozi Ukrainie. Kijów odpowie skargą do Brukseli
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama