- Albright Capital Management zrezygnował z planowanej inwestycji wyjaśniając, że ma inne projekty na świecie, w które zamierza inwestować. Fundusz nie miał zastrzeżeń do procedury przetargu —informuje biuro prasowe resortu gospodarki w Prisztinie.

Informacja o wycofaniu się ACM została oficjalnie przekazana 8 stycznia władzom Kosowa.

Funduszu kierowany przez M. Albright, tworząca konsorcjum z Portugal Telecom, a także cztery inne konsorcja, m.in. kierowane przez British Telecom Poland i turecki Turkcell, spełniły wymagane warunki ubiegania się o 75 proc. udziałów w PTK.

Ostateczny termin składania ofert mija 31 stycznia. Rząd Kosowa liczy na 300 mln euro z tej operacji. PTK osiąga roczny zysk około 40 mln euro.

M. Albright nie jest pierwszą osobistością z USA, które chcą prowadzić interesy w Kosowie. W czerwcu 2012 r. władze tego kraju podały, że gen. Wesley Clark, dowodzący 13 lat temu kampanią wojskową NATO dla usunięcia wojsk serbskich, wystąpił o licencję na wydobywanie węgla na rzecz kanadyjskiej firmy Envidity, którą kieruje.

Po wycofaniu się wojsk serbskich Kosowo ogłosiło niepodległość w 2008 r. Nowe państwo zostało uznane przez ponad 90 krajów, w tym USA i większość członków Unii Europejskiej.

Serbia sprzeciwia się temu, bo uważa Kosowo za swą południową prowincję. Kwestionuje także prywatyzację PTK i zapowiedziała już, że wystąpi do międzynarodowego trybunału, aby nie dopuścić do tego.