Lubelski browar Perła ogłosił w czwartek, że w najbliższym czasie zatrudni kilkadziesiąt osób. Ma to związek z planowanym rozwojem sprzedaży. Będzie on zasługą już nie tylko marek Perły, ale także reaktywowanego przez lubelską firmę browaru w Zwierzyńcu.
Firma nie zdradza na razie, kiedy na rynku pojawią się pierwsze piwa ze zwierzynieckiego zakładu. - Chcemy uruchomić produkcje w Zwierzyńcu jak najszybciej - zapewnia Judyta Wieczorkiewicz, reprezentująca Perłę.
Większa niż założona w umowie ma być także produkcja piwa w Zwierzyńcu. Ustalone minimum to 10 tys. hektolitrów piwa w ciągu roku.
W Perle zapewniają, że już w 2012 roku udało im się sprzedać więcej piwa niż rok wcześniej. - Miniony rok był dla nas dobry, z powodzeniem wprowadziliśmy na rynek kilka nowych gatunków piwa. Mamy nadzieję że kolejny rok będzie jeszcze lepszy – komentuje Andrzej Stawiszyński, dyrektor operacyjny lubelskiego browaru.
Z ubiegłorocznych wyników zadowolony jest wielkopolski browar Fortuna. - Zanotowaliśmy dwucyfrowy wzrost sprzedaży i był on większy niż początkowo zakładaliśmy - mówi Krzysztof Panek, prezes Fortuny. Wzrost firma zawdzięcza m.in. nowym markom, w tym piwu Miłosław.
Rok 2012 był także udany dla browarów Marka Jakubiaka. Według szacunków sprzedaż warzelni w Ciechanowie, produkującej piwo Ciechan mogła zwiększyć się o ok. 20 proc., a w Lwówku Śląskim o ok. 150 proc.
W tym roku Jakubiak chce reaktywować browar Bojanowo, który kupił pod koniec 2012 roku. Bojanowo będzie największym z browarów w jego grupie. Ma zatrudniać do 50 osób. W ciągu najbliższych dwóch lat inwestycje w Bojanowie będą kosztować ok. 5 mln zł. Natomiast w drugiej połowie 2013 r. właściciel Ciechana ruszy z pracami projektowymi tworzonego od zera browaru w Darłowie.
Zakończenie budowy i uruchomienie darłowskiego browaru planowane jest na przełom 2015 i 2016 r. Szacunkowy koszt inwestycji to 30 mln zł.
Łączne wyniki lokalnych warzelni w 2012 r. nie były tak udane, jak w latach poprzednich. Z wstępnych szacunków Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich (SRBP) wynika, że ich średnia sprzedaż tylko nieznacznie przekroczyła przeciętną dla całej branży. W sumie popyt na piwo mógł zwiększyć się w Polsce w ubiegłym roku o ok. 5 proc.
— Hamująco na sprzedaż lokalnych browarów miało pogorszenie się nastrojów konsumenckich w Polsce. Ponadto duże firmy, widząc w ostatni czasie rosnące zainteresowanie piwami regionalnymi, zdecydowały się rozszerzyć swoją ofertę, przez co odebrało część konsumentów mniejszym browarom – uważa Andrzej Olkowski, prezes SRBP.
– Coraz bardziej różnorodna jest także oferta piw z importu.
Andrzej Olkowski nie wyklucza, że w tym roku dojdzie do stagnacji na rynku piw regionalnych - dodaje.
Według niego w 2013 r. wzrost łącznej sprzedaży piw regionalnych może wynieść kilka procent .