Wczoraj za baryłkę trzeba było zapłacić nawet 143,6 dolara. I to w dniu, kiedy importerzy i producenci ropy spotkali się w Madrycie, aby wymyślić sposób na obniżenie cen, Iran zwiększa produkcję, a Irak ostatecznie otworzył drzwi przed inwestorami zagranicznymi, którzy mają pomóc w zwiększeniu wydobycia.
O tym, że od dzisiaj Arabia Saudyjska zwiększa wydobycie o 200 tys. baryłek dziennie, praktycznie nikt już nie pamięta. Ceny nadal napędza coraz większy popyt oraz zaostrzająca się retoryka w wypowiedziach irańskich i izraelskich, co natychmiast spowodowało obawy, że w tym regionie może dojść do przerw w dostawach. Przedstawiciele rządu w Teheranie oświadczyli, że jeśli Iran zostanie zaatakowany przez Izrael, zajmie cieśninę Hormuz, główny szlak transportowy dla tankowców, którymi transportowane jest 60 proc. światowej ropy.
Prezes BP Tony Hayward i prezes Shella Jeroen van der Veer dołączyli wczoraj do chóru analityków, którzy są zdania, że to nie wyłącznie spekulanci pompują ceny, ale producenci pompują zbyt mało i nie są w stanie nadążyć za rosnącym popytem.
Natomiast zdaniem króla Hiszpanii Juana Carlosa, który wczoraj zainaugurował 19. Światowy Kongres Naftowy, świat potrzebuje nowego modelu polityki energetycznej. W tym najważniejszym tegorocznym branżowym spotkaniu na świecie uczestniczy ponad 3 tys. ekspertów z ponad 50 krajów.
Tydzień temu podobna narada w Dżiddzie nie znalazła pomysłu na powstrzymanie wzrostu cen ropy. Hiszpański minister energetyki Miguel Sebastian podzielił pogląd firm naftowych, że rosnące ceny to także wynik bańki spekulacyjnej i uznał, że należy zaostrzyć przepisy o handlu umowami terminowymi na ropę.
Eksperci wiążą duże nadzieje z Irakiem dysponującym trzecimi na świecie zasobami nośników energii. Bagdad otworzył po raz pierwszy od inwazji wojsk USA dostęp do złóż firmom zagranicznym. O kontrakty wydobywcze ubiega się 41 firm, a w najlepszej sytuacji są koncerny z USA i Wielkiej Brytanii. Irak chce zwiększyć wydobycie z obecnych 2,5 mln baryłek dziennie do 3 mln, a za pięć lat do 4,5 mln. Wstępne kontrakty mają zostać podpisane w czerwcu 2009 r.
—afp, dpa, reuters /i]