Do późnego popołudnia w piątek nanoszono ostatnie poprawki do programów restrukturyzacji stoczni. Dokumenty zostały przesłane do Komisji Europejskiej ok. godz. 17 przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Do Brukseli trafiły dwa programy restrukturyzacji – jeden wspólny dla stoczni w Gdyni i Gdańsku autorstwa ISD Polska oraz dla Stoczni Szczecińskiej Nowej autorstwa konsorcjum Mostostalu Chojnice.
Minister skarbu Aleksander Grad poinformował, że do KE wysłano też wstępne umowy prywatyzacyjne zakładów, przygotowane trzy tygodnie przed wyznaczonym terminem. Umowy staną się jednak wiążące dopiero po pozytywnej decyzji KE co do planów restrukturyzacji i aprobacie Rady Ministrów. Resort skarbu liczy na to, że Komisja wypowie się na temat programów najpóźniej w październiku.
Konstanty Litwinow, prezes spółki ISD Polska, która jest już właścicielem zakładu w Gdańsku, przekonywał, że jego zdaniem KE nie odrzuci łącznego programu restrukturyzacji obu zakładów. Program ISD zakłada, że firma może zainwestować w obie stocznie maksymalnie 1,56 mld zł (minimalna gwarantowana kwota to 350 mln euro – ok. 1,17 mld zł). – Pracujemy też nad osobnym programem dla Stoczni Gdańsk, ale nie został on jeszcze uzgodniony z Ministerstwem Skarbu – mówi "Rz" Jacek Łęski, rzecznik ISD Polska. Wymóg przygotowania do końca września odrębnego programu dla gdańskiej stoczni postawiła przed inwestorem KE.
Przedstawiciele Mostostalu Chojnice poinformowali, że program restrukturyzacyjny stoczni w Szczecinie, przygotowany we współpracy z norweskim inwestorem branżowym Ulstein Verft, zakłada osiągnięcie rentowności po dwóch latach. Program składa się z dwóch etapów: w pierwszym zakład zrealizuje dotychczasowe nierentowne kontrakty, potem stocznia rozpocznie produkcję statków przynoszącą jej zyski.