Reklama

Lobbing w Bełchatowie za wychwytywaniem CO2

Posłowie z komisji gospodarki zapoznali się w piątek w Bełchatowie z trzema polskimi projektami wychwytywania i magazynowania dwutlenku węgla (CCS)

Publikacja: 06.03.2009 21:41

Zapowiedzieli, że poprą starania firm o unijne fundusze na budowę instalacji. We wtorek kolejna tura lobbingu w Brukseli. Do podziału jest 12 mld euro na 12 instalacji – Polska ma spore szanse na dwie z nich. A dzięki zgazowaniu węgla możemy ograniczyć import gazu z Rosji.

Swoje projekty przedstawiły ZA Kędzierzyn, ZA Puławy i Elektrownia Bełchatów. Ta ostatnia (w koncernie PGE) jest największą opalaną węglem brunatnym w Europie. – Po otwarciu bloku 858 MW będzie największym energetycznym zakładem konwencjonalnym na świecie – mówi Krzysztof Domagała, prezes elektrowni. Firma, która już teraz ma 4440 MW mocy, będzie też największym tego typu emitentem CO2. Już teraz wysyła do atmosfery 100 tys. gazu na dobę, czyli ok. 36 mln ton rocznie (darmowy limit całej Polski, jaki przyznała nam UE do 2012 r., to 208,5 mln ton rocznie).

– Instalacja demonstracyjna przy istniejącym bloku będzie wychwytywać 100 tys. ton CO[sub]2[/sub] rocznie – tłumaczy Domagała. Ma powstać w 2011 r. Późniejsza, przemysłowa przy nowym bloku wychwyci już 2,1 mln ton CO[sub]2[/sub] rocznie. Zakład będzie przystosowany do budowy CCS w czerwcu br. W ramach współpracy technologicznej podpisał list intencyjny z Alstomem w grudniu 2008 r. A co z magazynowaniem CO[sub]2[/sub]? UE w tym roku wyda stosowną dyrektywę w tej sprawie.

– Technologii jest kilka. Wykluczyliśmy stare kopalnie, bo gaz może się wydostać z wyrobisk. Miejsca po ropie i gazie są szczelne, ale jest ich za mało. Pozostaje więc składowanie w głębokich solankach – tłumaczy Henryk Jacek Jezierski, wiceminister środowiska, Główny Geolog Kraju. Bo CO[sub]2[/sub] w nich się rozpuszcza. Jezierski dodał też, że choć CCS to tak naprawdę eksperyment i nie wiadomo czy się uda, to Polska musi brać w nim udział, skoro 96 proc. naszej energii elektrycznej produkuje się z węgla.

Rząd już w 2007 r. zgłosił w UE do finansowania dwa projekty CCS. Obok Bełchatowa to projekt Zakładów Azotowych Kędzierzyn we współpracy z elektrownią Blachownia Południowego Koncernu Energetycznego z grupy Tauron. Tam planowany jest pierwszy kompleks energochemiczny – 309 MW mocy elektrycznej, 137 MW mocy ciepłowniczej, w procesie zgazowania produkcja 1,55 mld m. sześc. gazu syntetycznego.

Reklama
Reklama

– Ale CO2 będziemy nie tylko transportować w miejsca możliwego składowania – mówi Krzysztof Jałosiński, prezes ZAK. – 30 proc. tego gazu będziemy zużywać do produkcji metanolu na nasze potrzeby – tłumaczy. Projekt zakłada, że przy zużyciu 2 mln ton węgla i 0,23 mln ton biomasy rocznie ZAK wyprodukuje 840 tys. metanolu z CO[sub]2[/sub], a 2,5 mln ton uda się zmagazynować. Koszt instalacji, która ma być gotowa do 2015 r. to 5,6 mld zł. Wczoraj przedstawiciele firmy ogłosili, że studium wykonalności projektu będzie gotowe do końca września. Lada dzień ma zostać wybrana firma, która je opracuje.

Jak dowiedziała się „Rz” przedstawiciele ZAK i Bełchatów pojadą we wtorek do Brukseli, by zaprezentować swe instalacje Europejskiej Platformie Zeroemisyjnej. To właśnie ona decyduje o 12 instalacjach programu flagowego. A decyzje zapadną jeszcze w tym roku.

– Każda instalacja dostanie do 1 mld euro— gdy tona CO[sub]2[/sub] będzie kosztowała ok. 40 euro za tonę emisji, zaś przy cenie 30 euro projekty dostaną po ok. 700 mln euro – tłumaczy europoseł prof. Jerzy Buzek. Na 12 tzw. projektów flagowych (czyli demonstracyjnych, testowych instalacji CCS) UE przeznaczy kwotę uzyskaną ze sprzedaży 300 mln ton emisji CO[sub]2[/sub].

– Jeśli chcemy utrzymać energetykę opartą na węglu musimy zainwestować ok. 50 mld euro, wliczając w to czyste technologie węglowe – szacuje dr Andrzej Siemaszko, rządowy delegat do Europejskiej Platformy Zeroemisyjnej. – My musimy mieć Polski Program Flagowy Czystych Technologii Węglowych, gdzie Polska wesprze 5-6 takich instalacji, bo np. Lotos chce mieć instalację CCS, która wspomoże wydobycie ropy - tłumaczy. Jego zdaniem posłowie muszą przekonać społeczeństwo do racji CCS, ale też zadbać o odpowiednie regulacje prawne.

Swój projekt czystych technologii węglowych przedstawiły też ZA Puławy. Głównym założeniem jest zgazowanie węgla (dostarcy go Bogdanka) do produkcji amoniaku, jednak w studium wykonalności przedstawionym w lutym jest także CCS. Ta firma też chce się starać o unijne wsparcie. Koszt jej instalacji szacuje się na 1,2-1,8 mld dolarów. Puławy zużywają ok. 1 mld m.szesc. gazu. Dzięki zagzowaniu węgla mogłyby ograniczyć import z Rosji o połowę.

Jak nieoficjalnie dowiedziała się "Rz", partnerem ZA Puławy w projekcie CCS mógłby być szwedzki koncern Vattenfall - doświadczony w tej dziedzinie. W ubiegłym roku otworzył on w Niemczech pierwszą na świecie elektrownię w Schwarze Pumpe, w której zastosowano CCS.

Reklama
Reklama

Prof. Buzek powiedział, że oprócz CCS pojawiają się inne projekty czystych technologii wykorzystujących węgiel. – Np. w Dworach pod Oświęcimiem pracuje się nad upłynnianem węgla do produkcji paliw – zauważył prof. Buzek.

Zdaniem wiceministra skarbu Jana Burego rząd wspiera wszystkie projekty jednakowo. – Niewykluczone, że dwa będą miały szansę na realizację, pod warunkiem że znajdzie się finansowanie zewnętrzne, bo na oba potrzeba dużych środków. Alternatywą dla finansowania unijnego może być umieszczenie jednego z projektów w ramach offsetu – powiedział Bury w rozmowie z „Rz”.

Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama