Reklama

Bankructwa przewoźników są bardzo prawdopodobne

Wulkaniczny pył znad Islandii, który sparaliżował na kilka dni niebo nad Europą, mógł przynieść branży lotniczej nawet 2,5 miliarda euro strat

Publikacja: 28.04.2010 03:58

Bankructwa przewoźników są bardzo prawdopodobne

Foto: AFP

Dokładnych wyliczeń jeszcze nie ma, ale Komisja Europejska podała szacunkowe dane na podstawie informacji zebranych od przewoźników, lotnisk, biur podróży i innych firm żyjących z transportu powietrznego. – Na razie oceniamy, że straty mogły wynieść od 1,5 do 2,5 mld euro – powiedział wczoraj Siim Kallas, unijny komisarz ds. transportu.

Przez sześć dni, od 15 do 21 kwietnia, chmura pyłów pochodzących z erupcji islandzkiego wulkanu Eyjafjoell zalegała nad Europą. Z danych Eurocontrol, europejskiej agencji żeglugi powietrznej, wynika, że odwołano z tego powodu ponad 100 tysięcy lotów, a 10 milionów pasażerów zostało pozbawionych możliwości podróżowania. Na straty przewoźników złożyły się utracone dochody z powodu odwołanych lotów oraz konieczność zapewnienia pasażerom noclegów i posiłków.

Według międzynarodowej organizacji IATA łączne straty przewoźników sięgnęły 1,7 mld euro. Europejska organizacja AEA mówi o utracie dochodów rzędu 850 mln euro, a tani przewoźnicy szacują je na 310 mln euro. Od tego można odjąć nieponiesione koszty na rzecz lotnisk, kontroli ruchu i innych firm usługowych. Ale to, co nie było kosztem dla przewoźników, nie było dochodem dla innych. Swoje straty podają więc organizacje zrzeszające porty lotnicze, firmy obsługujące bagaże, organizujące nawigację, a wreszcie biura podróży.

Na ostateczne szacunki trzeba poczekać. Ale jedno jest pewne: straty są wyższe niż po zamachach terrorystycznych w Nowym Jorku 11 września 2001 roku. Bo wtedy zasięg zakazów i liczba odwołanych lotów były mniejsze i trwały tylko trzy dni. Branża lotnicza ocenia, iż tym razem sytuacja jest tak poważna, że może nawet zagrozić istnieniu firm, z których wiele znajdowało się wcześniej w trudnej sytuacji. W końcu branża lotnicza boryka się z problemami od dwóch lat, gdy zaczął się kryzys gospodarczy.

Komisja Europejska przypomina, że rządy mogą udzielać pomocy przewoźnikom po uzyskaniu wcześniejszej zgody Brukseli. Ale na razie żaden wniosek nie wpłynął.

Reklama
Reklama

– Nie ma worka z pieniędzmi zgromadzonymi z myślą o takim kryzysie. Znane są reguły przyznawania pomocy publicznej, wiadomo, jak trudno z niej skorzystać – powiedział komisarz Kallas. Pomoc publiczna może być udzielona tylko na pokrycie strat. Tak więc kwota nie może być wyższa i nie może też być ukrytym wsparciem dla restrukturyzowanej firmy.

Bruksela zaapelowała do państw członkowskich, by znalazły inne sposoby ulżenia firmom. Na przykład poprzez czasowe zniesienie opłat na rzecz kontroli ruchu lotniczego czy zezwolenie na nocne loty. Komisja zamierza też powołać przedstawicieli wszystkich zainteresowanych stron, żeby opracować nowe europejskie zasady oceniania i zarządzania ryzykiem w transporcie lotniczym. Propozycja ma być gotowa do września 2010 roku.

[ramka][srodtytul]Lot na razie liczy[/srodtytul]

Do 17 maja rada nadzorcza LOT ma otrzymać od zarządu kompletną informację o stratach spółki w rezultacie zamknięcia przestrzeni powietrznej nad Polską z powodu chmury pyłów wulkanicznych. Po zamknięciu przestrzeni powietrznej nad Polską wszystkie loty realizowane przez PLL LOT były odwołane. Pierwsze rejsy zawieszono już 15 kwietnia.[/ramka]

[i]-Anna Słojewska z Brukseli[/i]

[i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=a.slojewska@rp.pl]a.slojewska@rp.pl[/mail][/i]

Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama