Wiceprezes Gazpromu Walerij Gołubiew ogłosił wczoraj wieczorem, że Ukraina zapłaci 236 dol za 1000 m sześc. gazu z Rosji. Cena obowiązywać ma od kwietnia. – Bez zniżki cena wynosiłaby 336 dol. To dobry upust – powiedział Gołubiew.
Projektem rosyjsko-ukraińskiego porozumienia gazowego w piątek ma się zająć międzynarodowa komisja Rosji i Ukrainy. Pod dokumentem podpisany jest Jurij Bojko, ukraiński minister energetyki i paliw, oraz Anatolij Janowskij, wiceminister energetyki Rosji. Kopię porozumienia opublikowały ukraińskie „Zierkało Niedieli”.
[wyimek]30 procent od aktualnej ceny gazu wynosi zniżka udzielona Ukrainie przez Rosję [/wyimek]
Dokument zakłada „poszerzenie współpracy w transporcie, przerobie, składowaniu i sprzedaży gazu i ropy; w energetyce wodnej, cieplnej i atomowej”. Rosja chce wrócić do sprzedaży gazu przez pośrednika. Przed konfliktem zimą 2009 r. była nim zarejestrowana w Szwajcarii spółka Ros
UkrEnergo należąca w połowie do Gazpromu. Teraz to miejsce zajęłaby spółka j.v. Gazpromu i Naftogazu. Ale to oznacza wyższą cenę dla ukraińskich klientów, a dla Gazpromu dodatkowe dochody. Ukraina ma też zagwarantować nietykalność rosyjskich firm.