Przez nasze porty lotnicze w okresie od stycznia do marca przewinęło się 3,98 mln osób. To o ok. 180 tys. podróżnych więcej niż w analogicznym okresie zeszłego roku — wynika z danych Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Nie wszystkie porty jednak zwiększyły liczbą obsługiwanych osób.

Największy spadek ruchu miał miejsce na szczecińskim lotnisku — o ponad 42 proc. Port odprawił 48,6 tys. osób. Klientów, w porównaniu z rokiem poprzednim straciły również porty w Bydgoszczy (spadek o 15,8 proc.), Łodzi (15,4 proc.) i Katowicach (8,15 proc.). Największym wzrostem — o ponad 24 proc w ujęciu kwartalnym może pochwalić się port w Zielonej Górze (759 odprawionych osób). Na gdańskim lotnisku ruch wzrósł o 16,7 proc. Port obsłużył 446,9 tys. osób.

Wzrost liczby odprawianych w polskich portach podróżnych w skali kraju o 4,82 proc. w I kwartale tego roku, jest pierwszym po pięciu kolejnych kwartałach kończących się na minusie. — Mimo zauważalnej poprawy sytuacji, polskie lotniska wciąż obsługują mniej pasażerów, po pierwszym kwartale o ponad 9 proc, niż przed spowolnieniem gospodarczym — mówi Katarzyna Krasnodębska, rzecznik Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

Wzrost liczy podróżnych nie przekłada się na wzrost startów i lądowań na lotnikach, wynika gównie z większej sprzedaży przez przewoźników dostępnych miejsc w ramach istniejącej siatki połączeń. W ciągu pierwszych trzech miesięcy tego roku liczba operacji lotniczych była o 1,2 proc. niższa niż w I kwartale 2009 roku i aż o 12 proc. niższa od tej zanotowanej na początku 2008 roku — jak do tej pory najlepszego dla polskiego lotnictwa.