Reklama

MyToll walczy o kontrakt na budowę elektronicznego myta

Spółka MyToll odwołała się od wyniku przetargu na budowę elektronicznego systemu opłat w Polsce — dowiedziała się „Rzeczpospolita”

Publikacja: 13.10.2010 14:57

MyToll walczy o kontrakt na budowę elektronicznego myta

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Oferty cenowe w przetargu na budowę systemu e-myta w Polsce złożył — prócz MyToll — austriacki Kapsch. Jak, po przeanalizowaniu złożonych ofert stwierdził GDDKiA, oferta MyToll oparta na systemie satelitarnym kosztowała 6,5 mld zł, tymczasem Kapsch chce za realizację inwestycji przy użycie technologii mikrofalowej 4,9 mld zł. Obie znacznie przekroczyły kosztorys. Rząd chciał na inwestycję przeznaczyć 3,9 mld zł.

Odwołując się od decyzji Komisji Przetargowej MyToll wystąpił o odtajnienie parametrów technicznych jako część procesu decyzyjnego. Według konsorcjum, objęcie systemem wszystkich docelowych odcinków dróg w systemie mikrofalowym wymaga wybudowania stalowych bram kontrolnych iczonych w tysiącach, gdyż odcinki dróg pomiędzy wjazdami i zjazdami z dróg płatnych są krótkie, a na każdym z takich odcinków będzie musiała stanąć bramownica.

— Naszym zdaniem, nie jest możliwe zbudowanie manualnego systemu poboru opłat za kwotę oferowaną przez wykonawcę preferowanego przez rząd, tak, aby spełnić jednocześnie wszystkie wymagane kryteria przy docelowej liczbie kilometrów, z poszanowaniem przepisów prawa budowlanego i wymogów bezpieczeństwa drogowego — mówi Max Staudinger z firmy Efkon, jednego z członków konsorcjum MyToll.

Powołuje się przy tym na kazus Czech. Kapsch budował tam elektroniczny system poboru opłat oparty na technologii mikrofalowej. Kontrakt miał być renegocjowany tak by system mógł być uruchomiony na czas. Początkowo miał objąć tysiąc km autostrad o 1,2 tys. dróg ekspresowych. Inwestycja została zakończona cztery lata temu a 84 proc. dróg, krajowych, które miały być włączone do systemu wciąż jest bezpłatna.

Przedstawiciele Kapsch zapewniają, że zdążą na czas. Elektroniczny system poboru opłat ma w Polsce zacząć działać od lipca przyszłego roku. GDDKiA chce umowę z wykonawcą podpisać w październiku tego roku. — Ten termin wciąż obowiązuje — mówi Marcin Hadaj, rzecznik GDDKiA. — Do odwołania odniesiemy się w piątek — dodaje Hadaj. Na podpisanie umowy przed rozpatrzeniem protestu zgodę musi wydać Krajowa Izba Odwołwacza. Jednak jeżeli MyToll wygra otrzyma odszkodowanie od Sakrbu Państwa.

Reklama
Reklama

W latach 2011 – 2018, jak oszacowała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, do Skarbu Państwa ma wpłynąć z tytułu pobieranych od kierowców opłat 19,5 mld zł. – W poszczególnych latach przychody Skarbu Państwa będą wynosić od ponad 360 mln zł do 3,7 mld zł – mówi Marcin Hadaj, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

System w Polsce ma objąć samochody ciężarowe i autobusy – zastąpi obecnie sprzedawane winiety. Kierowcy samochodów osobowych często korzystający z tras objętych e-mytem będą również mogli dobrowolnie przystąpić do systemu (nie będą np. musieli wówczas każdorazowo zatrzymywać się na punktach opłat, tzw. bramkach). Warunkiem będzie wykupienie jednostki pokładowej służącej do rejestracji przejechanych kilometrów po płatnych drogach.

Biznes
Nowe cła Trumpa, Lex Huawei i groźby Orbana
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Orbán znów grozi Ukrainie. Kijów odpowie skargą do Brukseli
Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama