Pociągi Przewozów Regionalnych znów mogą zniknąć z rozkładów jazdy. Na wypowiedzenie umowy zgodziła się już rada nadzorcza PKP Polskie Linie Kolejowe.

Zapowiada się powtórka majowego chaosu na torach. Wówczas PKP Polskie Linie Kolejowe zatrzymały na stacjach 48 pociągów Przewozów Regionalnych kursujących między największymi polskimi miastami. Powodem były zaległości w opłatach za korzystanie z torów sięgające 240 mln zł. Wówczas cięcia groziły też PKP InterCity. Narodowy przewoźnik miał długi wobec zarządcy torów w wysokości ok. 130 mln zł. Sprawa została rozwiązana polubownie po tym, gdy przewoźnicy uregulowali część zaległości.

Jak mówiła ponad miesiąc temu Małgorzata Kuczewska-Łaska, prezes Przewozów Regionalnych, długi przewoźnika wynoszą ok. 420 mln zł. Jednym ze sposobów na pozyskanie ok. 300 – 400 mln zł jest leasing zwrotny taboru PR. Drugim jest odzyskanie od Skarbu Państwa należnych dopłat za uruchomienie pociągów międzywojewódzkich w latach 2004 – 2008. Władze spółki skierowały w tej sprawie dwa pozwy na łączną kwotę 678 mln zł.