Reklama

Linie lotnicze licza straty po usterce w A380

Linie liczą straty po usterce A380. Silniki Brytyjczyków będą też w dreamlinerach dla LOT

Publikacja: 09.11.2010 04:01

Airbus A380

Airbus A380

Foto: Bloomberg

Wszystkie sześć superjumbo australijskich linii Qantas po feralnej awarii silnika w ubiegłym tygodniu wciąż są uziemione. Airbusy Lufthansy i Singapore Airlines latają normalnie. A w LOT nikt się nie obawia, że wadliwe mogą się okazać również silniki Trent zamówione do naszych dreamlinerów z Boeinga.

Lufthansa dodatkowo oczekuje 19 listopada kolejnego airbusa 380. Niemiecki przewoźnik zamówił dotychczas łącznie 15 takich maszyn, uważanych za najnowocześniejsze samoloty na świecie. Na razie brytyjski Rolls-

-Royce nie wydał żadnego oświadczenia dotyczącego awarii, poza krótką informacją, że zalecił użytkownikom silników Trent 900 zamontowanych w A380 dodatkowy przegląd.

[wyimek]2,2 mld dol. - o tyle zmniejszyła się od ubiegłej środy wartość rynkowa Rolls-Royce’a[/wyimek]

Prezes australijskiego Qantasa Alan Joyce uważa, że przyczyną kłopotów może być jakiś defekt, który powstaje w procesie produkcji silników, lub wręcz wada konstrukcyjna. Tym bardziej że wycieki oleju wykryto już w trzech silnikach A380 należących do tego przewoźnika. – Nasze testy dowiodły, że w silnikach są nieprawidłowości – powiedział.

Reklama
Reklama

Qantas, który nadal ma do przewiezienia prawie tysiąc pasażerów z Los Angeles do Sydney, ratował się wczoraj wypożyczonymi samolotami British Airways. – Brytyjski nadzór techniczny jest niezwykle drobiazgowy i nie jest możliwe, aby został zatwierdzony wyrób z wadą konstrukcyjną. A Rolls-

-Royce jest najbardziej doświadczonym producentem silników samolotowych – uspokaja Mirosław Galus, wiceprezes Lot Aircraft Maintenance Services. – Poza tym jeszcze silniki te posiadają również certyfikaty amerykańskiej agencji. Na niedoróbki nie ma tutaj miejsca.

Zdaniem Mirosława Galusa nie ma się co obawiać, że silniki z wadami mogą zostać zamontowane w polskich dreamlinerach, które nasz przewoźnik według ostatniego harmonogramu ma otrzymać za rok. – To silnik, jak każdy inny. Będzie miał wszystkie wymagane certyfikaty – mówi Galus.

Poniedziałek był kolejnym dniem, w którym inwestorzy pozbywali się akcji Rolls-Royce’a. Straciły one od środy 14 proc. ze swojej wartości (kapitalizacja rynkowa spółki zmniejszyła się o 2,8 mld dol.).

Kurs spada, ale kontraktów firma ma coraz więcej. EgyptAir podpisał z Brytyjczykami kontrakt na dostawę silników za 350 mln dolarów.

[ramka][b]Groźba strajku w PLL LOT[/b]

Reklama
Reklama

Na najbliższą środę Związek Zawodowy Pracowników Pokładowych LOT zapowiada dwugodzinny strajk ostrzegawczy. Stewardesy i stewardzi chcą pracować na takich samych warunkach jak piloci.

Gdyby te postulaty zostały spełnione, kosztowałyby LOT ponad 120 mln złotych rocznie – napisał zarząd spółki w liście, który wczoraj wieczorem otrzymali pracownicy. Stewardesy i stewardzi, bez których nie odleci żaden samolot, zdecydowali, że 10 listopada w godzinach 10 – 12 wprawdzie przyjdą do pracy, ale pozostaną w pokoju, gdzie zazwyczaj zbierają się przed wylotem.

Jeśli strony nie dojdą dziś do porozumienia, tylko z Warszawy o czasie nie odleci lub będzie opóźnionych 17 samolotów. Niektóre z nich mogą wypaść z rozkładu z powodu tłoku na lotniskach europejskich. Wśród zagrożonych są rejsy do Aten, Barcelony, Kijowa, Rygi, Wilna, Belgradu oraz Chicago.

Stewardesy i stewardzi domagają się m.in. dodatkowych dni wolnych za loty atlantyckie, przywrócenia obozów kondycyjnych lub dodatkowego urlopu, na który obozy zostały wymienione.

Nie chcą się zgodzić na pracę w kolejne noce, do czego zdaniem związkowców byli zmuszeni w czasie ostatniego sezonu. Inny postulat to podwyższenie stawek za pranie mundurów. [/ramka]

Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: [mail=d.walewska@rp.pl]d.walewska@rp.pl[/mail]

Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama