Ze wstępnych analiz australijskiego Qantasa wynika, że zapalenie się oleju mogło spowodować niemożliwą do opanowania awarię silnika Trent 900 — stwierdziła agencja na swej stronie internetowej. W tej sytuacji zaleciła ponawiane kontrole pewnych części silnika dla wykrycia nienormalnego wycieku oleju. Gdyby doszło do rozbieżności z instrukcją eksploatacji, należy zakazać dalszego używania tego silnika.
EASA zaleciła kontrole silników początkowo po 10 lotach. Pewien specjalista lotniczy zauważył, że trudno byłoby powiedzieć, czy nie zakłóci to normalnego funkcjonowania linii lotniczych, ale na takie pytanie mogą odpowiedzieć tylko Singapore Airlines i Lufthansa.
Instrukcja EASA ma charakter tymczasowy, agencja poleci dalsze obowiązkowe działania, gdy będą znane wyniki toczącego się postępowania wyjaśniającego.
Qantas w dalszym ciągu sprawdza swe samoloty. Kontrole potrwają następne 48 godzin. Specjaliści skupili się na wycieku oleju.
Odrębnie Australijczycy wprowadzili zmieniony rozkład lotów dla swej międzynarodowej sieci obsługiwanej przez 250 maszyn. Przewoźnik chce w ten sposób zmniejszyć do minimum zakłócenia dla pasażerów, niezależnie do tego, kiedy A380 wrócą do normalnej eksploatacji.