— Kalkulacja wysokości kary uwzględnia ewentualne utracone korzyści z tytułu braku opłat w przypadku nie wprowadzenia elektronicznego systemu poboru opłat — powiedziała podczas sejmowej komisji infrastruktury Magdalena Jaworska, zastępca Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad.
Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych szacuję, że po wprowadzeniu e-myta, stawki za korzystanie z niektórych odcinków dróg wzrosną nawet 5 krotnie. Obecnie, jak wynika z opracowania prof. Magdaleny Osińskiej, z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, przewoźnicy płacą za każdy przejechany kilometr 0,08 zł. Biorąc pod uwagę drogi, na których w pierwszym okresie ma być pobierana opłata - 0,15 zł. W lipcu 2011 roku, po objęciu opłatami pierwszych 1,6 tys. km tras, ta stawka ma wzrosnąć od 0,25 do 0,30 zł za km.
Koszt przejazdu trasą z Warszawy do Świecka dla samochodu ciężarowego wzrośnie z 39,6 zł do 259,5 zł, czyli o 555,3 zł, koszt dojazdu z Warszawy do Zgorzelca wzrośnie z 46,56 zł do ponad 200 zł. Tańsze dla przewoźników drogowych będzie pokonanie trasy Warszawy do Gdyni. Obecnie koszt ten wynosi 29,12 zł, po wprowadzeniu e-myta ma spaść do 12,5 zł.
— Nie jestem do końca przekonany, że wzrost kosztów o jakim mowa faktycznie będzie miał miejsce — powiedział Radosław Stępień, wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za transport drogowy. - Pieniądze z opłat za korzystanie z dróg są reinwestowane w infrastrukturę. W pierwszym etapie opłatami objętych zostanie 10 proc. dróg zarządzanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, docelowo — niewiele ponad 20 proc. To trasy o najwyższym standardzie, na budowę których zostały wydane największe środki — mówi Stępień.
Jak dodał, opłata bazowa w wysokości 46 groszy za km dla samochodu ciężarowego, stanowi zaledwie 38 proc. maksymalnej jaka zgodnie z rządowym rozporządzeniem może zostać ustanowiona. Magdalena Jaworska zapewniła, że system wejdzie w życie w lipcu bieżącego roku. Jednostki pokładowe — urządzenia służące do rejestrowania przejechanej trasy, mają być łatwe w montażu, tak by każdy kierowca mógł to zrobić samodzielnie. — Będą wydawane za kaucją w wysokości równej kosztom ich produkcji. Nie powinno to być więcej niż 20 euro — wyjaśniała Jaworska.