Reklama

Węgiel dla odbiorców indywidualnych w górę

Węgiel kamienny dla odbiorców indywidualnych kosztuje nawet 1000 zł za tonę. 2 mln Polaków zużywa rocznie 11 mln ton tego surowca do ogrzewania mieszkań. W tym roku wydatki na opalanie domów węglem wyniosą 6 – 7 mld zł

Publikacja: 28.01.2011 03:18

Węgiel dla odbiorców indywidualnych w górę

Foto: Fotorzepa, Rafał Guz rg Rafał Guz

W tym roku odbiorcy zapłacą za węgiel średnio o 10 – 20 proc. więcej niż w ubiegłym, w zależności od regionu. Dla pośredników w sprzedaży węgla może to być zima stulecia pod względem zysków.

Np. grupa PSW Holding, hurtowy sprzedawca węgla, odnotuje w tym sezonie wzrost zamówień o 20 – 30 proc. – W tym roku oczekujemy rekordowych zysków. Poziom zainteresowania przekroczył nasze oczekiwania i nie jesteśmy w stanie zrealizować wszystkich zamówień – mówi Piotr Krawczyk, dyrektor zarządzający PSW Holding. Według niego podaż polskiego węgla kurczy się m.in. na skutek wzrostu eksportu. Sprzedawcy węgla zarabiają teraz najwięcej na imporcie węgla (po 11 miesiącach 2010 r. 12,2 mln ton), głównie z Rosji. Jest tańszy od polskiego o 20 – 25 proc. i cieszy się wśród polskich odbiorców coraz większym zaufaniem. Zdaniem ekspertów import ze Wschodu będzie wzrastał, bo odbiorców węgla w Polsce przybywa.

Kto nie zaopatrzył się w węgiel wcześniej, może mieć teraz problemy z jego zakupem. Poza tym surowiec jest drogi. Cena tony grubego węgla dochodzi do 1000 zł. Choć w marcu czy lipcu, gdy popyt jest najniższy, ceny spadają. Ale kto wtedy myśli o zakupie kilku ton węgla. A na każdej tonie można wówczas zaoszczędzić nawet 200 zł.

Nieco tańszego węgla można szukać bezpośrednio w kopalniach. – Ale u nas sprzedaż dla odbiorców indywidualnych to ok. 1 proc. całej – mówi Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzeczniczka Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Podobnie marginalną część stanowi ona w Katowickim Holdingu Węglowym. – Węgiel gruby i średni to tylko 17 – 18 proc. naszej produkcji – mówi Wojciech Jaros z KHW. Pytany o różnice w cenie w kopalni i składzie wylicza, że wpływają na to podwyżka VAT, koszty transportu i koszty własne składów opału.

Kopalnie mogą sugerować ceny autoryzowanym sprzedawcom, a pozostali sami decydują o cenach. Z szacunków „Rz” wynika, że marża niektórych przekracza 20 proc. Ale to niejedyny powód wyższych cen czarnego złota. Wpływ na ceny mają rosnące koszty wydobycia i spadek produkcji (w 2010 r. według GUS o 1,7 proc., do 76,6 mln ton). Do tego dochodzą wyższe koszty siły roboczej (na płace kopalnie wydają rocznie 8 mld zł).

Reklama
Reklama

– Przyczyną problemów związanych z niedoborem węgla jest brak inwestycji w górnictwie – mówi Tomasz Chmal, ekspert ds. energetyki z Instytutu Sobieskiego.

– Być może spadnie zapotrzebowanie na węgiel, a wzrośnie na gaz – dodaje Paweł Nierada, ekspert ds. energetyki.

Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama